Po jakim czasie od zgłoszenia szkody zakład ubezpieczeń jest zobowiązany wypłacić odszkodowanie?

Zgodnie z art. 14 ust. 1 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (Dz. U. nr 124, poz. 1152 z późn. zm.), który stanowi, iż zakład ubezpieczeń jest zobowiązany do wypłaty odszkodowania w terminie 30 dni licząc od dnia złożenia zawiadomienia o szkodzie. Natomiast ust. 2 niniejszego przepisu „gdyby wyjaśnienie w terminie, o którym mowa w ust. 1, okoliczności niezbędnych do ustalenia odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń albo wysokości odszkodowania okazało się niemożliwe, odszkodowanie wypłaca się w terminie 14 dni od dnia, w którym przy zachowaniu należytej staranności wyjaśnienie tych okoliczności było możliwe, nie później jednak niż w terminie 90 dni od dnia złożenia zawiadomienia o szkodzie, chyba że ustalenie odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń albo wysokości odszkodowania zależy od toczącego się postępowania karnego lub cywilnego. W terminie, o którym mowa w ust. 1, zakład ubezpieczeń zawiadamia na piśmie uprawnionego o przyczynach niemożności zaspokojenia jego roszczeń w całości lub w części, jak również o przypuszczalnym terminie zajęcia ostatecznego stanowiska względem roszczeń uprawnionego, a także wypłaca bezsporną część odszkodowania.

Zgodnie wyrokiem SN z dnia 18 listopada 2009 r. sygn. akt II CSK 257/09 Świadczenie ubezpieczyciela polegające na zapłacie odszkodowania jest uzależnione od zajścia przewidzianego w umowie wypadku (art. 805 § 1 i 2 pkt 1 k.c.). Ubezpieczyciel obowiązany jest spełnić świadczenie w terminie trzydziestu dni, licząc od daty otrzymania zawiadomienia o wypadku (art. 817 § 1 k.c.). Świadczenie ubezpieczyciela ma zatem charakter terminowy. Gdy wyjaśnienie w powyższym terminie okoliczności koniecznych do ustalenia odpowiedzialności ubezpieczyciela albo wysokości świadczenia okaże się niemożliwe, świadczenie powinno zostać spełnione w ciągu 14 dni od dnia, w którym przy zachowaniu należytej staranności wyjaśnienie tych okoliczności było możliwe (art. 817 § 2 k.c.). Oznacza to, że spełnienie świadczenia w terminie późniejszym może być usprawiedliwione jedynie wówczas, gdy ubezpieczyciel powoła się na istnienie przeszkód w postaci niemożliwości wyjaśnienia okoliczności koniecznych do ustalenia odpowiedzialności albo wysokości świadczenia, mimo działań podejmowanych ze szczególną starannością.

Podsumowując, zasadniczym terminem do ustalenia przez ubezpieczyciela odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną w związku z ruchem pojazdu mechanicznego i wypłatą odszkodowania jest termin 30 dni od dnia otrzymania zawiadomienia o szkodzie. Uznanie odpowiedzialności i wypłaty odszkodowania w terminie przekraczającym 90 dni od dnia otrzymania zawiadomienia o szkodzie może nastąpić, gdy ustalenia te wyłącznie zależą od toczącego się postępowania karnego bądź cywilnego. Z tą sytuacją mamy do czynienia wówczas, gdy ubezpieczyciel w trakcie postępowania likwidacyjnego wykorzysta wszelkie instrumenty, które pozwoliłby na stwierdzenie istnienia bądź nieistnienia odpowiedzialności.

Autor: Adwokat Mariusz Stelmaszczyk i Aplikant Adwokacki Mariusz Sidor

kontakt: nr tel. kom. +48 697 053 659 lub 502 879 552 lub tel./fax +48 22 629 00 36

Opublikowano Postępowanie przed zakładem ubezpieczeń, Wypadek przy pracy | Otagowano , , , , , , , , | Skomentuj

Czy zakład ubezpieczeń jest zobowiązany do przeprowadzenia postępowania wyjaśniającego przyczyny i okoliczności wypadku?

Zgodnie z wyrokiem Sądu Najwyższego z dnia 19 września 2002 r. sygn. akt V CKN 1134/00 „Obowiązek wypłaty przez zakład ubezpieczeń odszkodowania z tytułu ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadacza pojazdu, który wyrządził szkodę, powstaje nie z chwilą uprawomocnienia się wyroku karnego ustalającego winę sprawy wypadku, lecz generalnie rzecz biorąc, z chwilą najwcześniejszego, jak to możliwe, wyjaśnienia przez zakład ubezpieczeń okoliczności wypadku. Zakład ten bowiem, zgodnie art. 817 k.c., ma obowiązek, po otrzymaniu zawiadomienia o wypadku, ustalenia przesłanek swojej odpowiedzialności, to znaczy aktywnego, samodzielnego wyjaśnienia okoliczności wypadku i wysokości szkody. Nie może obowiązku tego przerzucać na inne podmioty i biernie oczekiwać na wynik postępowania karnego”.

Na podstawie powyższego orzeczenia SN należy stwierdzić, że zakład ubezpieczeń jako podmiot profesjonalny jest zobowiązany do ustalenia przesłanek swojej odpowiedzialności. Wobec swojego profesjonalnego charakteru zakład ubezpieczeń jest w stanie sprawnie przeprowadzić postępowanie likwidacyjne we własnym zakresie – korzystając z pomocy kadry profesjonalistów. Ponadto Sąd Najwyższy uznał, że przepis art. 817 § 1 k.c. nie upoważnia ubezpieczyciela do zaniechania prowadzenia postępowania likwidacyjnego do czasu prawomocnego zakończenia postępowania karnego dotyczącego wypadku komunikacyjnego, w którym uczestniczył kierowca chroniony umową ubezpieczenia OC. A co za tym idzie zakład ubezpieczeń jako podmiot profesjonalny w zakresie swojej działalności powinien dążyć do wyjaśnienia okoliczności swojej odpowiedzialności oraz ustalić wysokość szkody poniesionej przez poszkodowanego, a następnie wypłacić stosowne odszkodowania.

Podsumowując zakład ubezpieczeń jest zobowiązany do przeprowadzenia postępowania wyjaśniającego w który ma za zadnia ustalić przesłanki swojej odpowiedzialności, wyjaśnienie okoliczności wypadku oraz ustalić wysokość szkody poniesionej przez poszkodowanego.

Autor: Adwokat Mariusz Stelmaszczyk i Aplikant Adwokacki Mariusz Sidor

kontakt: nr tel. kom. +48 697 053 659 lub 502 879 552 lub tel./fax +48 22 629 00 36

Opublikowano Postępowanie przed zakładem ubezpieczeń, Wszystkie artykuły | Otagowano , , , , , , , , , , , | Skomentuj

Podróżowanie bez zapiętych pasów bezpieczeństwa przez poszkodowanego a wysokość odszkodowania

Jak powszechnie wiadomo, jedną z najważniejszych zasad uczestnictwa w ruchu drogowym, czy to jako kierowca, czy jako pasażer, jest korzystanie z pasów bezpieczeństwa. Każda osoba podróżująca w pojeździe mechanicznym jest zobowiązana do przestrzegania tegoż nakazu z uwagi na swoje, ale również innych, bezpieczeństwo. Zapinanie pasów jest o tyle ważne, że za niestosowanie się do tej zasady grożą mandaty. Pasy bezpieczeństwa stanowią o tyle kluczową rolę, że w przypadku kolizji mogą zdecydowanie zmniejszyć rozległość ran, a w skrajnych przypadkach – uratować życie.

Nie każdy jednak stosuje się do zasad i wyznaczonych wytycznych. Co dzieje się zatem kiedy dojdzie do wypadku, a osoba poszkodowana nie miała w momencie zdarzenia zapiętych pasów bezpieczeństwa? Jaki wpływ ma to na postępowanie sądowego i czy ma to znaczenie przy określaniu kwoty zadośćuczynienia i odszkodowania?

Niezapięcie pasów bezpieczeństwa przez osobę poszkodowaną oznacza zazwyczaj przyjęcie przez ubezpieczyciela w postępowaniu likwidacyjnym oraz przez Sąd w postępowaniu cywilnym tak zwanego stopnia przyczynienia. Stopień przyczynienia jest określany procentowo i o taki właśnie procent może zostać zmniejszona kwota zasądzonego roszczenia. Kwota ta może, ale nie musi zostać zmniejszona przez Sąd, ponieważ jest to Sądu uprawnienie, a nie obowiązek (więcej o tym w artykule Czy przyczynienie się poszkodowanego zawsze oznacza obniżenie odszkodowania?).

Przyczynienie się poszkodowanego do powstania szkody w przypadku zdarzeń komunikacyjnych może przybrać różnoraką formę, ponieważ wyróżnić możemy wiele zachowań niegodnych z zasadami bezpiecznego podróżowania.

Jednym z nich jest zdecydowanie niezapięcie pasów bezpieczeństwa w trakcie podróży.

Kwestię przyczynienia się poszkodowanego do powstania szkody rozstrzygał Sąd Apelacyjny w Białymstoku w sprawie o sygnaturze akt I ACa 239/12. W niniejszej sprawie doszło do wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Śmierć poniosła pasażerka, która w momencie zdarzenia nie miała zapiętych pasów bezpieczeństwa.

Powód (mąż zmarłej) domagał się 150 tys. odszkodowania za pogorszenie sytuacji życiowej oraz 100 tys. zadośćuczynienia za krzywdę wynikłą ze śmierci żony. Pozwany wniósł o oddalenie powództwa w całości, jednakże wskazał, iż poszkodowana przyczyniła się do powstania szkody w 50% z uwagi na fakt, iż w chwili zdarzenia nie miała zapiętych pasów bezpieczeństwa.

Sąd Okręgowy zasądził na rzecz powoda łączną kwotę w wysokości 95 tys złotych, przy czym wskazać należy, iż Sąd za odpowiednią kwotę zadośćuczynienia uznał 150 tys. natomiast odszkodowania 40 tys. Obie te kwoty zostały przez Sąd zmniejszone o przyjęty stopień przyczynienia poszkodowanej – 50%.

Jak widać, Sąd I instancji uznał (oczywiście popierając swoją wiedzę opiniami biegłych), iż fakt niezapięcia pasów przez poszkodowaną jest podstawą do przyjęcia jej przyczynienia się do powstania szkody oraz do obniżenia kwoty zadośćuczynienia roszczącemu. Sąd uznał również za naganne zachowanie samego powoda, którego obowiązkiem było zadbanie o sprawność pojazdu, którym poruszał się wraz z pasażerami (pasy były częściowo niesprawne).

Powód wniósł apelację od wydanego w sprawie wyroku, nie zgadzając się przyczynieniem na poziomie 50%.

Sąd Apelacyjny podtrzymał jednak stanowisko Sądu Okręgowego w kwestii przyczynienia stwierdzając, iż Niewątpliwie poszkodowanej można przypisać przyczynienie się do skutków zaistniałego zdarzenia. Postępując obiektywnie nieprawidłowo, tj. naruszając przepisy prawa o ruchu drogowym poprzez niezapięcie pasów bezpieczeństwa poszkodowana przyczyniała się do powstania szkody.

Jednocześnie Sąd Apelacyjny podzielił stanowisko Sądu I instancji dot. utrzymania w należytym stanie pasów bezpieczeństwa: również powód przyczynił się do powstania szkody, albowiem również na nim jako współwłaścicielu auta uczestniczącego w wypadku ciążył obowiązek dbania o prawidłowe działanie pasów bezpieczeństwa.

Zgodnie z przytoczonym wyrokiem należy stwierdzić, iż fakt podróżowania bez pasów bezpieczeństwa nie tylko stanowi naruszenie zasad o ruchu drogowym, ale również samego podróżującego naraża na większe niebezpieczeństwo utraty życia i zdrowia.

Autor: Adwokat Mariusz Stelmaszczyk i Aplikant Adwokacki Zuzanna Walczak

kontakt: nr tel. kom. +48 697 053 659 lub tel+48 22 629 00 36

Opublikowano Odszkodowanie, Postępowanie przed zakładem ubezpieczeń, Postępowanie Sądowe, Wszystkie artykuły | Otagowano , , , , , , , , , , , | 1 komentarz

Jakie kryteria decydują o stopniu przyczynienia się poszkodowanego do powstania lub zwiększenia szkody?

Poszkodowany w wypadku np. drogowym sam swoim zachowaniem może przyczynić się albo do powstania szkody albo do zwiększenia jej rozmiaru. Wówczas Sąd w postępowaniu sądowym może zmniejszyć zasądzoną na rzecz poszkodowanego kwotę roszczenia z uwagi właśnie na przyjęty stopień przyczynienia.

Zgodnie bowiem z art. 362 kodeksu cywilnego jeżeli poszkodowany przyczynił się do powstania lub zwiększenia szkody, obowiązek jej naprawienia ulega odpowiedniemu zmniejszeniu stosownie do okoliczności, a zwłaszcza do stopnia winy obu stron.

Na jakiej podstawie zatem Sąd, który ustalił stopień przyczynienia, decyduje o konkretnym jego wymiarze? Jakie są kryteria, którymi kieruje się Sąd ustalając przyczynienie w procentowy, czyli bardzo dokładny, sposób?

Kwestią tą zajmował się Sąd Najwyższy w sprawie o sygnaturze akt IV CSK 241/09. W orzeczeniu wydanym w niniejszej sprawie Sąd Najwyższy stwierdził, iż do okoliczności, o których mowa w art. 362 k.c., zaliczają się – między innymi – wina lub nieprawidłowość zachowania poszkodowanego, porównanie stopnia winy obu stron, rozmiar doznanej krzywdy i ewentualne szczególne okoliczności danego przypadku, a więc zarówno czynniki subiektywne, jak i obiektywne.

Oznacza to nic innego, jak to, że Sąd ustalając stopień przyczynienia poszkodowanego do powstania szkody uwzględnia przede wszystkim charakter zachowania poszkodowanego – jego nieprawidłowość. Ponadto porównuje stopień winy obu uczestników wypadku.

Ponadto Sąd chcąc ocenić stopień przyczynienia poszkodowanego oraz to czy w ogóle poszkodowany przyczynił się do powstania szkody, konieczne jest często zasięgnięcie wiadomości specjalnych. Sąd, w ogromnym procencie przypadków, dokonuje tego poprzez dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z opinii biegłych. Jeśli chodzi o wypadki drogowe to są to zazwyczaj biegli z zakresu rekonstrukcji wypadków drogowych oraz biegli z zakresu medycyny sądowej. Biegły z zakresu rekonstrukcji wypadków drogowych stara się odtworzyć przebieg wypadku, natomiast biegły z zakresu medycyny sądowej ma stwierdzić, czy obrażenia poszkodowanego mogły powstać w danych okolicznościach.

W w/w orzeczeniu Sąd Najwyższy stwierdził: o tym, czy zachowanie poszkodowanego stanowiło współprzyczynę szkody odpowiadającą cechom normalnego związku przyczynowego, decyduje ocena konkretnych okoliczności danej sprawy, dokonana według kryteriów obiektywnych i uwzględniająca zasady doświadczenia, a w razie potrzeby także wiadomości specjalne.

Należy zatem stwierdzić, że Sąd przy ustalaniu stopnia przyczynienia – tak jak przy wyrokowaniu – w dużym stopniu opiera się na zasadach logiki i doświadczenia życiowego.

Zwrot „ocena konkretnych okoliczności sprawy” zdaje się sugerować, że znaczenie dla ustalenia stopnia przyczynienia poszkodowanego mogą mieć również np. właściwości osobiste poszkodowanego, np. na ile mógł rozpoznać swoje zachowanie.

Oznacza to, że Sąd nie ustala przyczynienia „automatycznie”, ale bierze pod rozwagę szereg okoliczności, które mogą mieć znaczenie dla stopnia przyczynienia poszkodowanego do powstania szkody.

Autor: Adwokat Mariusz Stelmaszczyk i Aplikant Adwokacki Zuzanna Walczak

kontakt: nr tel. kom. +48 697 053 659 lub tel+48 22 629 00 36

Opublikowano Odszkodowanie, Postępowanie przed zakładem ubezpieczeń, Postępowanie Sądowe, Wszystkie artykuły | Otagowano , , , , , , , , | 1 komentarz

Czy przyczynienie się poszkodowanego zawsze oznacza obniżenie odszkodowania?

Wystąpienie szkody może mieć różne przyczyny. Bywa też tak, że sam poszkodowany w jakimś stopniu przyczynia się albo do samego postania szkody, albo do zwiększenia jej rozmiaru. Studiując orzecznictwo Sądów można wyróżnić najbardziej jaskrawe przykłady przyczynienia się poszkodowanego do powstania szkody. Są to przykłady nieprzestrzegania np. przepisów ruchu drogowego lub czasami również ignorowanie zasad logiki i zdrowego rozsądku. Jeśli chodzi o przyczynienie to można wyróżnić np. podróżowanie bez zapiętych pasów, podróżowanie z kierowcą pozostającym w stanie nietrzeźwości, podróżowanie z kierowcą nie posiadającym uprawnień do kierowania pojazdami mechanicznymi, podróżowanie w pojeździe z liczbą osób przekraczającą dozwoloną liczbę pasażerów.

Zgodnie z art. 362 kodeksu cywilnego jeżeli poszkodowany przyczynił się do powstania lub zwiększenia szkody, obowiązek jej naprawienia ulega odpowiedniemu zmniejszeniu stosownie do okoliczności, a zwłaszcza do stopnia winy obu stron.

Należy jednak wskazać, iż przyczynienie się poszkodowanego musi pozostawać w związku przyczynowo-skutkowym z zaistniałym zdarzeniem. Musi więc zatem istnieć bardzo ścisły związek pomiędzy zachowaniem poszkodowanego a powstałą szkodą i to na tyle ścisły aby można było stwierdzić, że gdyby nie konkretne zachowanie poszkodowanego, szkoda miałaby mniejszy rozmiar. Nie możemy jednak mówić o tym, że szkoda by w ogóle nie wystąpiła, ponieważ wtedy mielibyśmy do czynienia ze spowodowaniem szkody, a nie z samym przyczynieniem.

Najważniejszą kwestią jest to, że Sąd ustalając stopień przyczynienia się poszkodowanego do powstania szkody, może obniżyć kwotę jemu należną z tytułu zadośćuczynienia czy odszkodowania. W związku z tym, jeśli Sąd uzna, że poszkodowany przyczynił się do powstania szkody np. w 30 % to o tyle procent może zostać zmniejszona kwota zasądzonych mu świadczeń.

Zgodnie z wyrokiem Sądu Najwyższego z dnia 19 listopada 2009 r. w sprawie o sygnaturze akt IV CSK 241/09 samo ustalenie przyczynienia się poszkodowanego nie nakłada na sąd obowiązku zmniejszenia odszkodowania, ani nie przesądza o stopniu tego zmniejszenia. Ustalenie przyczynienia jest warunkiem wstępnym, od którego w ogóle zależy możliwość rozważania zmniejszenia odszkodowania, i warunkiem koniecznym, lecz niewystarczającym, gdyż samo przyczynienie nie przesądza zmniejszenia obowiązku szkody, a ponadto – stopień przyczynienia nie jest bezpośrednim wyznacznikiem zakresu tego zmniejszenia. O tym, czy obowiązek naprawienia szkody należy zmniejszyć ze względu na przyczynienie się, a jeżeli tak – w jakim stopniu należy to uczynić, decyduje sąd w procesie sędziowskiego wymiaru odszkodowania w granicach wyznaczonych przez art. 362 k.c. Decyzja o obniżeniu odszkodowania jest uprawnieniem sądu, a rozważenie wszystkich okoliczności in casu, w wyniku oceny konkretnej i zindywidualizowanej – jest jego powinnością.

Jeśli chodzi natomiast o kwestię przyjęcia odpowiedniego przyczynienia się poszkodowanego do powstania szkody, to dokonuje tego Sąd w procesie, biorąc pod uwagę okoliczności danego przypadku: samo przyczynienie ma charakter obiektywny, a elementy subiektywne mają znaczenie dopiero na etapie „miarkowania” odszkodowania. Natomiast porównanie stopnia winy stron, jak również sytuacja, w której tylko sprawcy można winę przypisać, mają niewątpliwie istotne znaczenie przy określaniu ewentualnego „odpowiedniego” zmniejszenia obowiązku odszkodowawczego.

Jak już wcześniej zostało to wspomniane, do przyjęcia przyczynienia konieczne jest wykazanie związku przyczynowo-skutkowego pomiędzy konkretnym działaniem czy zaniechaniem a szkodą. Z w/w orzeczenia dowiadujemy się, że o tym, czy zachowanie poszkodowanego stanowiło współprzyczynę szkody odpowiadającą cechom normalnego związku przyczynowego, decyduje ocena konkretnych okoliczności danej sprawy, dokonana według kryteriów obiektywnych i uwzględniająca zasady doświadczenia, a w razie potrzeby także wiadomości specjalne.

Analiza orzeczeń sądowych dotyczących tejże kwestii pozwala stwierdzić, że faktycznie przyczynienie się poszkodowanego do powstania szkody może prowadzić do obniżenia świadczeń zasądzonych na rzecz poszkodowanego, jednak nie jest to przesądzone i nie dzieje się automatycznie. Sąd bowiem bierze również pod rozwagę okoliczności danego przypadku.

Autor: Adwokat Mariusz Stelmaszczyk i Aplikant Adwokacki Zuzanna Walczak

kontakt: nr tel. kom. +48 697 053 659 lub tel+48 22 629 00 36

Opublikowano Odszkodowanie, Postępowanie przed zakładem ubezpieczeń, Postępowanie Sądowe, Wszystkie artykuły | Otagowano , , , , , , , , , | 1 komentarz

Kiedy zakład ubezpieczeń ma regres wobec sprawcy wypadku drogowego?

Zauważyć należy, iż w stosunkach ubezpieczeniowych zasadą jest, że obowiązek pokrycia szkody finalnie spoczywa na zakładzie ubezpieczeń.

Stąd też w sytuacji, gdy sprawca wypadku drogowego „z własnej kieszeni” wypłaci poszkodowanemu odszkodowanie, wówczas zakład ubezpieczeń zostaje zwolniony z obowiązku wypłaty kwoty odszkodowania do rąk poszkodowanego, a staje się zobowiązany względem sprawcy wypadku, któremu przysługuje regres do ubezpieczyciela o zwrot wypłaconej kwoty odszkodowania i zadośćuczynienia.

W sytuacji odwrotnej, tj. gdy odszkodowanie i zadośćuczynienie na rzecz poszkodowanego wypłaci zakład ubezpieczeń, sprawca wypadku zostaje z tego obowiązku zwolniony, przy czym ubezpieczyciel co do zasady nie będzie już żądał zwrotu uiszczonej kwoty od sprawcy wypadku.

Wskazać jednak należy, iż obowiązujące przepisy prawa przewidują wypadki, w których zakład ubezpieczeń nabywa roszczenie do sprawcy wypadku drogowego, o zwrot wypłaconego poszkodowanemu świadczenia. Takie sytuacje określa się mianem „regresu nietypowego„.

W odniesieniu do ubezpieczenia OC posiadacza pojazdu mechanicznego podstawą regresu nietypowego jest art. 43 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych. Powołany przepis wylicza w sposób enumeratywny (zamknięty) przypadki, w których kierujący, pomimo posiadania chroniącego go ubezpieczenia OC, będzie zobowiązany zwrócić zakładowi ubezpieczeń wypłacone poszkodowanemu odszkodowanie.

Przysługujące zakładowi ubezpieczeń roszczenie zwrotne powstanie, gdy kierujący:

  • wyrządził szkodę umyślnie, w stanie po użyciu alkoholu lub w stanie nietrzeźwości albo po użyciu środków odurzających, substancji psychotropowych lub środków zastępczych w rozumieniu przepisów o przeciwdziałaniu narkomanii;

  • wszedł w posiadanie pojazdu wskutek popełnienia przestępstwa;

  • nie posiadał wymaganych uprawnień do kierowania pojazdem mechanicznym (z wyjątkiem stanu wyższej konieczności – ratowanie życia ludzkiego, mienia albo pościg za przestępcą);

  • zbiegł z miejsca zdarzenia.

Warto w tym miejscu wskazać, iż zgodnie z utrwaloną linia orzeczniczą zbiegnięciem z miejsca zdarzenia jest takie zachowanie, które ma na celu uniemożliwienie zidentyfikowania kierującego i uniknięcie przez niego odpowiedzialności.

W wyroku z dnia 27 sierpnia 1968 r., Sąd Najwyższy stwierdził, iż „o ucieczce kierowcy z miejsca wypadku można mówić wtedy, gdy oddala się on z miejsca wypadku, by uniknąć zidentyfikowania go, by utrudnić ustalenie przyczyny wypadku bądź też by uniknąć ewentualnej odpowiedzialności za spowodowanie wypadku” (zob. Wyrok SN z dnia 27 sierpnia 1968, sygn. akt RW 948/68).

Zgodnie natomiast ze stanowiskiem wyrażonym w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 27 marca 2001: „momentem decydującym o przyjęciu, że sprawca zbiegł z miejsca zdarzenia, jest ustalenie, że oddalając się z miejsca zdarzenia, czynił to z zamiarem uniknięcia odpowiedzialności, w szczególności w celu uniemożliwienia identyfikacji, roli, jaką odegrał w zdarzeniu, oraz stanu, w jakim znajdował się w chwili wypadku„.(zob. wyrok SN z dnia 27 marca 2001, sygn. akt IV KKN 175/00).

W podobnym tonie wypowiedział się Sąd Najwyższy w orzeczeniu z dnia 18 listopada 1998 r., stwierdzając, iż „ Zawarte w umowie ubezpieczenia słowo „zbiegł”, którego synonimem może być słowo „uciekł”, użyte zostało celowo, aby nie każde oddalenie się kierowcy z miejsca wypadku, czasami usprawiedliwione okolicznościami zdarzenia, powodowało utratę ochrony ubezpieczeniowej. Aby zatem przypisać kierowcy zachowanie określone w analizowanym przepisie, należałoby wykazać, iż kierowca „szybko”, w celu jego niezauważenia, opuścił miejsce wypadku bez zamiaru powrotu. Tylko takie bowiem zachowanie daje się określić jako zbiegnięcie z miejsca wypadku.(zob. Wyrok SN z dnia 18 listopada 1998 r., sygn. akt II CKN 40/98).

Warto na koniec zauważyć, że przesłanką konieczną powstania prawa regresu w stosunku do kierującego jest wypłacenie przez zakład ubezpieczeń świadczeń na rzecz poszkodowanego. Z tą chwilą – z mocy samego prawa – powstaje prawo zwrotnego dochodzenia roszczenia, które z tym samym momentem staje się wymagalne. Powstaje zasadniczo nowa wierzytelność, choć pod wieloma względami jest ona jednak uzależniona od istnienia wierzytelności pierwotnej (podstawowej), jaka została zaspokojona przez zapłatę świadczenia ubezpieczeniowego.

Autor: Adwokat Mariusz Stelmaszczyk i Aplikant Adwokacki Ewelina Tocka

kontakt: kom: + 48 697 053 659 lub tel: + 48 22 629 00 36

Opublikowano Postępowanie przed zakładem ubezpieczeń, Ustalenie podmiotu odpowiedzialnego za szkodę, Wszystkie artykuły | Otagowano , , , , , , , , , , | 3 komentarze

Czy sprawca wypadku pozwany o odszkodowanie powinien wezwać do udziału w sprawie zakład ubezpieczeń?

Jak zostało już wskazane w artykule: Czy poszkodowany może żądać odszkodowania i zadośćuczynienia bezpośrednio od sprawcy wypadku? poszkodowany może skierować swoje roszczenie odszkodowawcze według swojego uznania albo bezpośrednio do sprawcy wypadku, albo do zakładu ubezpieczeń, z którym sprawca ma zawartą umowę OC.

Celem niniejszego artykułu jest rozważenie na płaszczyźnie procesowej sytuacji, w której poszkodowany zdecyduje się pozwać o odszkodowanie ubezpieczonego, tj. sprawcę wypadku drogowego. W takim wypadku ubezpieczony może stanąć przed pytaniem, czy do toczącego się przeciwko niemu procesu powinien on wezwać swój zakład ubezpieczeń, z którym ma zawartą polisę OC.

Trzeb bowiem mieć na uwadze, iż jak wynika z istoty umowy ubezpieczenia OC, co do zasady obowiązek pokrycia szkody spoczywa finalnie na zakładzie ubezpieczeń. W paktyce oznacza to, że sprawca, który „z własnej kieszeni” wypłacił poszkodowanemu odszkodowanie będzie miał wobec zakładu ubezpieczeń roszczenie o zwrot wypłaconej kwoty odszkodowania i zadośćuczynienia.

Kwestię relacji procesowych między pozwanym sprawcą wypadku, a zakładem ubezpieczeń reguluje art. 20 ust. 2 Ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych.

Zgodnie z powołanym przepisem: „ W postępowaniu sądowym o naprawienie szkody objętej ubezpieczeniem obowiązkowym odpowiedzialności cywilnej jest niezbędne przypozwanie zakładu ubezpieczeń. Zasadę tę stosuje się do Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego i Polskiego Biura Ubezpieczycieli Komunikacyjnych„.

Wskazać należy, iż powyższa regulacja w praktyce rodziła szereg wątpliwości interpretacyjnych. Głównym problemem było rozstrzygnięcie, czy użyty zwrot „jest niezbędne przypozwanie” przesądza o konieczności udziału ubezpieczyciela w toczącym się przeciwko ubezpieczonemu sprawcy wypadku procesie o odszkodowanie. Na gruncie terminologii cywilno-procesowej problem koncentrował się wokół rozstrzygnięcia czy w sprawie o odszkodowanie sprawca wypadku ma obowiązek „zapozwać” czy „przypozwać” zakład ubezpieczeń.

Wskazać w tym miejscu należy, że instytucje procesowe przypozwania i zapozwania są instytucjami różnymi.

Instytucja procesowa przypozwania łączy się z istnieniem współuczestnictwa koniecznego. Według art.72 § 2 k.p.c. i art. 195 k.p.c. współuczestnictwo konieczne (bierne) występuje wówczas, gdy sprawa przeciwko kilku osobom może toczyć się łącznie, gdyż tylko im razem przysługuje legitymacja procesowa – oznacza to więc konieczność łącznego występowania zobowiązanych podmiotów (tj. należy pozwać łącznie A i B a nie tylko A lub B). Konsekwencją zapozwania jest więc przekształcenie podmiotowe powództwa (pozywa się więcej podmiotów niż pierwotnie)

Instytucję przypozwania reguluje natomiast art. 84 k.p.c. stanowiąc, że strona, której – w razie niekorzystnego dla niej rozstrzygnięcia – przysługiwałoby roszczenie względem osoby trzeciej, albo przeciwko której osoba trzecia mogłaby wystąpić z roszczeniem, może zawiadomić taką osobę o toczącym się procesie i wezwać ją do wzięcia w nim udziału.

Wątpliwości interpretacyjne w zakresie art. 20 ust. 2 Ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, UFG i PBUK rozstrzygnęła uchwała Sądu Najwyższego z dnia 13 maja 1996 r., w której wskazano, że współuczestnictwo ubezpieczyciela i ubezpieczonego w procesie nie ma charakteru współuczestnictwa koniecznego. Konsekwencją tego stanu rzeczy jest uznanie, że instytucja, o której mowa w art. 20 ust. 2 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, UFG i PBUK, to w istocie uregulowane w art. 84 k.p.c. przypozwanie (por. Uchwała SN z dnia 13 maja 1996 r., sygn. akt III CZP 184/95).

Niezbędne jest zatem jedynie zawiadomienie ubezpieczyciela o procesie, którego przedmiotem jest naprawienie szkody objętej obowiązkowym ubezpieczeniem odpowiedzialności cywilnej oraz wezwanie go do udziału w charakterze interwenienta ubocznego (podmiotu, który występuje obok strony procesowej, a nie jako ta strona). Po uzyskaniu informacji o toczącym się procesie, zakład ubezpieczeń może (lecz nie musi) przystąpić do sprawcy w charakterze interwenienta ubocznego.

Warto zauważyć, iż przypozwanie ubezpieczyciela w praktyce ma mu zagwarantować realny i bezpośredni wpływ na bieg procesu wytoczonego przez poszkodowanego przeciwko osobie ubezpieczonej (sprawcy wypadku). Celem interwencji jest „pomoc” stronie w uzyskaniu korzystnego dla niej wyroku, ponieważ chroni to interes prawny interwenienta.

Podkreślenia wymaga fakt, iż obowiązek zawiadomienia i wezwania do udziału w sprawie zakład ubezpieczeń, ciąży na ubezpieczonym, zaś sankcją za jego niedopełnienie jest możliwość podniesienia przez ubezpieczyciela względem ubezpieczonego zarzutu niewłaściwego prowadzenia procesu, co przełożyć może się w późniejszym czasie na kwestie roszczeń regresowych sprawcy wypadku względem zakładu ubezpieczeń.

Autor: Adwokat Mariusz Stelmaszczyk i Aplikant Adwokacki Ewelina Tocka

kontakt: kom: + 48 697 053 659 lub tel: + 48 22 629 00 36

Opublikowano Postępowanie Sądowe, Ustalenie podmiotu odpowiedzialnego za szkodę, Wszystkie artykuły | Otagowano , , , , , , , , | 3 komentarze

Kiedy przedawnia się prawo sprawcy wypadku do żądania od zakładu ubezpieczeń zwrotu uiszczonego obowiązku naprawienia szkody ewentualnie nawiązki orzeczonej w postępowaniu karnym?

Jak zostało już wskazane w artykułach: Czy sprawca wypadku drogowego może żądać od zakładu ubezpieczeń zwrotu nawiązki orzeczonej w postępowaniu karnym? oraz Czy sprawca wypadku drogowego może żądać od zakładu ubezpieczeń zwrotu orzeczonego w postępowaniu karnym obowiązku naprawienia szkody?, co do zasady sprawca zobowiązany w wyroku karnym do naprawienia szkody lub zapłaty nawiązki na rzecz pokrzywdzonego, w przypadku zadośćuczynienia przez niego temu obowiązkowi, nabywa regres w stosunku do swojego ubezpieczyciela o zwrot uiszczonej na rzecz pokrzywdzonego tytułem środka kompensacyjnego kwoty.

W świetle powyższego, w praktyce może pojawić się pytanie o to, w jakim terminie sprawca wypadku może domagać się od ubezpieczyciela zwrotu uiszczonych tytułem nawiązki bądź obowiązku naprawienia szkody kwot, innymi słowy kiedy roszczenia te ulegną przedawnieniu?

Zauważyć należy, że przedawnienie roszczenia ma doniosły skutek prawny, bowiem uprawnia dłużnika (zakład ubezpieczeń) do uchylenia się od zaspokojenia roszczenia sprawcy wypadku. Oznacza to, że po upływie określonego prawem terminu zakład ubezpieczeń może więc skutecznie odmówić wypłaty świadczenia.

W tym miejscu warto wskazać, iż prawo poszkodowanego w wypadku drogowym do żądania od zakładu ubezpieczeń naprawienia szkody powstałej na skutek wypadku drogowego ulega przedawnieniu z upływem następujących terminów:

  • z upływem 3 lat licząc od daty dowiedzenia się przez osobę poszkodowaną w wypadku o powstaniu szkody oraz osobie zobowiązanej do jej naprawienia, jednak nie później niż z upływem 10 lat od jej powstania; albo

  • jeżeli szkoda powstała na skutek przestępstwa, np. przestępstwa spowodowania wypadku drogowego z art.177 § 1 lub 2 k.k. wówczas termin przedawnienia roszczenia osoby poszkodowanej o zapłatę przez zakład ubezpieczeń odszkodowania i zadośćuczynienia ulega wydłużeniu do 20 lat licząc od daty popełnienia przestępstwa, tj. od daty spowodowania wypadku drogowego.

Powyższe terminy przedawnienia nie mają jednak zastosowania w stosunkach miedzy sprawcą wypadku (ubezpieczonym) a zakładem ubezpieczeń. Do roszczeń ubezpieczonego względem ubezpieczyciela stosuje się bowiem trzyletni termin z art. 819 § 1 k.c.

Początek biegu terminu przedawnienia należy zaś zgodnie z art. 120 k.c. oceniać w związku z chwilą wymagalności, a więc od dnia zaspokojenia przez sprawcę wypadku roszczeń poszkodowanego.

W świetle powyższego stwierdzić zatem jednoznacznie należy, iż roszczenia sprawcy wypadku względem ubezpieczyciela o zwrot wypłaconego poszkodowanemu odszkodowania, w tym także uiszczonej na rzecz poszkodowanego nawiązki bądź obowiązku naprawienia szkody przedawniają się z upływem 3 lat od wypłaty przez sprawcę powyższych świadczeń.

Autor: Adwokat Mariusz Stelmaszczyk i Aplikant Adwokacki Ewelina Tocka

kontakt: kom: + 48 697 053 659 lub tel: + 48 22 629 00 36

Opublikowano Postępowanie przed zakładem ubezpieczeń, Postępowanie Sądowe, Wszystkie artykuły | Otagowano , , , , , , , , , , , | 1 komentarz

Czy sprawca wypadku drogowego może żądać od zakładu ubezpieczeń zwrotu nawiązki orzeczonej w postępowaniu karnym?

Niniejszy artykuł ma na celu omówienie problematyki zakresu odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń, z którym sprawca zawarł umowę ubezpieczenia OC, w przypadku orzeczenia względem sprawcy nawiązki na rzecz pokrzywdzonego.

Wskazać bowiem należy, iż zgodnie z obowiązującym Kodeksem karnym, Sąd ma możliwość orzeczenia względem sprawcy przestępstwa przeciwko bezpieczeństwu w komunikacji środków o charakterze kompensacyjnym, które służyć mają zaspokojeniu roszczeń majątkowych pokrzywdzonego wynikających z popełnionego przestępstwa. Jednym z tych środków jest właśnie uregulowana w art. 47 § k.k. nawiązka.

Jak wynika z art. 47 § 3 k.k. Sąd ma obowiązek orzeczenia nawiązki na rzecz pokrzywdzonego przestępstwem spowodowania wypadku drogowego w sytuacji, gdy sprawca wypadku był pod wpływem alkoholu lub środków odurzających. Jeśli natomiast wskutek wypadku pokrzywdzony poniósł śmierć, nawiązka orzekana jest na rzecz jego osoby najbliższej, której sytuacja życiowa w związku ze śmiercią pokrzywdzonego uległa znacznemu pogorszeniu (np. na rzecz żony pokrzywdzonego, której dotychczasowym źródłem utrzymania były dochody uzyskiwane przez zmarłego pokrzywdzonego). Warto przy tym zauważyć, że w takich sytuacjach Sąd orzeka nawiązkę w wysokości co najmniej 10 000 złotych.

Co istotne, obowiązujące przepisy prawa nie regulują wprost kwestii odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń w zakresie orzeczonej na rzecz pokrzywdzonego nawiązki, stąd też w tej materii posiłkować należy się stanowiskiem wypracowanym przez orzecznictwo.

Podkreślić należy, iż dotychczasowa linia orzecznicza w tej materii nie jest jednolita.

W uchwale z dnia 21 grudnia 2006 r. Sąd Najwyższy stwierdził, iż: sprawca wypadku komunikacyjnego, od którego zasądzono nawiązkę nie może domagać się od ubezpieczyciela – na podstawie umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych za szkody powstałe w związku z ruchem tych pojazdów – zwrotu nawiązki zapłaconej pokrzywdzonemu(zob. Uchwała SN z dnia 21 grudnia 2006 r., sygn. akt III CZP 129/06).

Skrajnie odmienne stanowisko zaprezentował Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 13 lipca 2011 r. stwierdzając, iż: „sprawca wypadku komunikacyjnego, wobec którego zastosowano środek karny polegający na obowiązku naprawienia szkody (art. 46 § 1 w zw. z art. 39 pkt 5 k.k.), może domagać się od ubezpieczyciela – na podstawie umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych za szkody powstałe w związku z ruchem tych pojazdów – zwrotu świadczenia zapłaconego na rzecz pokrzywdzonego” (zob. Uchwała SN z dnia 13 lipca 2011 r., sygn. akt III CZP 31/11).

Zauważyć należy, iż powołane stanowisko znajduje swój wyraz w najnowszej linii orzeczniczej. W wyroku z dnia 8 kwietnia 2015 r., Sąd Najwyższy wskazał, iż orzeczenie przez sąd karny o nawiązce na rzecz pokrzywdzonego przestępstwem uznaje się za orzeczenie o roszczeniach cywilnoprawnych związanych ze szkodą, a tym samym brak jest dostatecznych przesłanek, aby powód nie mógł dochodzić w postępowaniu przeciwko zakładowi ubezpieczeń refundacji wypłaconej na rzecz pokrzywdzonego przestępstwem nawiązki (por. Wyrok SN z dnia 8 kwietnia 2015 r., sygn. akt V CSK 379/14).

W kontekście powyższego, warto zwrócić uwagę na fakt, iż stanowisko sprzeciwiające się objęciu nawiązki odpowiedzialnością zakładu ubezpieczeń z tytułu OC odnajdywało swoje uzasadnienie w penalnym charakterze wskazanego środka karnego, mającym na celu przede wszystkim ukaranie sprawcy i wywarcie odpowiednich skutków w zakresie prewencji szczególnej (wobec sprawcy) i ogólnej (wobec ogółu społeczeństwa).

W obecnym stanie prawnym uznać należy, że stanowisko to starciło na swej aktualności.

Otóż zgodnie z nowelizacją Kodeksu karnego z dnia 20 lutego 2015 r. nawiązka, przestała być środkiem karnym, a stała się samoistnym środkiem kompensacyjnym.

W świetle powyższego uznać zatem należy, iż nawiązka orzeczona w wyroku karnym podlega zaliczaniu na poczet odszkodowania i zadośćuczynienia, a co za tym idzie zmniejsza wysokość świadczenia zasądzonego w wyniku powództwa cywilnego. Pociąga to także za sobą istotną zmianę w zakresie sytuacji prawnej sprawcy zobowiązanego w wyroku karnym do zapłaty nawiązki na rzecz pokrzywdzonego. Otóż w przypadku zadośćuczynienia przez niego temu obowiązkowi, nabywa on regres w stosunku do swojego ubezpieczyciela o zwrot uiszczonej na rzecz pokrzywdzonego tytułem nawiązki kwoty.

Podsumowując stwierdzić należy, iż w obecnym porządku prawnym, sprawca wypadku drogowego, od którego Sąd zasądził w wyroku karnym nawiązkę na rzecz pokrzywdzonego, co do zasady może skutecznie dochodzić od ubezpieczyciela zwrotu zapłaconego z tego tytułu świadczenia.

Autor: Adwokat Mariusz Stelmaszczyk i Aplikant Adwokacki Ewelina Tocka

kontakt: kom: + 48 697 053 659 lub tel: + 48 22 629 00 36

Opublikowano Postępowanie przed zakładem ubezpieczeń, Ustalenie podmiotu odpowiedzialnego za szkodę, Wszystkie artykuły | Otagowano , , , , , , , , , | 1 komentarz

Czy sprawca wypadku drogowego może żądać od zakładu ubezpieczeń zwrotu orzeczonego w postępowaniu karnym obowiązku naprawienia szkody?

Co do zasady, sprawca wypadku, który wypłacił poszkodowanemu odszkodowanie „z własnej kieszeni” może odzyskać od swojego ubezpieczyciela wypłaconą tytułem odszkodowania kwotę.

Wynika to z istoty umowy ubezpieczenia OC łączącej sprawcę wypadku z zakładem ubezpieczeń, w ramach której to zakład ubezpieczeń zobowiązany jest zaspokojenia roszczeń związanych ze szkodą wyrządzoną przez ubezpieczonego – tj. sprawcę wypadku, a więc niezależnie od okoliczności faktycznych, to na nim finalnie spoczywa obowiązek pokrycia szkody.

W praktyce może jednak pojawić się pytanie, czy roszczenie regresowe sprawcy wypadku względem zakładu ubezpieczeń obejmuje także zwrot kwoty uiszczonej na rzecz pokrzywdzonego tytułem orzeczonego w wyroku karnym obowiązku naprawienia szkody ?

Należy bowiem zauważyć, iż zgodnie z obowiązującym Kodeksem karnym Sąd ma możliwość orzeczenia względem sprawcy przestępstwa przeciwko bezpieczeństwu w komunikacji środków o charakterze kompensacyjnym, które służyć mają zaspokojeniu roszczeń majątkowych pokrzywdzonego wynikających z popełnionego przestępstwa. Jednym z tych środków jest właśnie uregulowany w art. 46 § 1 k.k. obowiązek naprawienia szkody w całości lub w części.

Warto w tym miejscu wskazać, że co do zasady orzeczenie obowiązku naprawienia szkody ma charakter fakultatywny i zależy od decyzji Sądu, jednakże w sytuacji, gdy z wnioskiem o orzeczenie względem sprawcy wskazanego środka kompensacyjnego wystąpi sam pokrzywdzony (lub inna uprawniona osoba) wówczas, nabiera on już charakteru obligatoryjnego, tzn. Sąd musi uwzględnić wniosek i orzec od sprawcy wypadku obowiązek naprawienia szkody w całości lub w części.

Co istotne, obowiązujące przepisy prawa nie regulują wprost kwestii odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń w zakresie orzeczonego od sprawcy obowiązku naprawienia szkody, stąd też w tej materii posiłkować należy się stanowiskiem wypracowanym przez doktrynę i orzecznictwo.

Nie sposób w tym miejscu pominąć faktu, iż dotychczasowa linia orzecznicza w tej materii nie jest jednolita, jednakże mając na względzie okoliczność, iż w świetle nowelizacji Kodeksu karnego z dnia 20 lutego 2015 r. obowiązek naprawienia szkody stanowi samoistny środek kompensacyjny (więcej na ten temat w artykule: Czy obowiązek naprawienia szkody orzeczony w postępowaniu karnym pomniejsza odszkodowanie należne poszkodowanemu od zakładu ubezpieczeń?) opowiedzieć należy się za zasadnością stanowiska wyrażonego w uchwale Sądu Najwyższego z dnia 13 lipca 2011 r.

W powołanym orzeczeniu SN wskazał jednoznacznie iż: „sprawca wypadku komunikacyjnego, wobec którego zastosowano środek karny polegający na obowiązku naprawienia szkody (art. 46 § 1 w zw. z art. 39 pkt 5 k.k.), może domagać się od ubezpieczyciela – na podstawie umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych za szkody powstałe w związku z ruchem tych pojazdów – zwrotu świadczenia zapłaconego na rzecz pokrzywdzonego” (zob. Uchwała SN z dnia 13 lipca 2011 r., sygn. akt III CZP 31/11).

Podsumowując stwierdzić należy, iż w obowiązującym porządku prawnym, sprawca wypadku drogowego, od którego Sąd zasądził w wyroku karnym obowiązek naprawienia szkody na rzecz pokrzywdzonego, może skutecznie dochodzić od ubezpieczyciela zwrotu zapłaconego z tego tytułu świadczenia.

Autor: Adwokat Mariusz Stelmaszczyk i Aplikant Adwokacki Ewelina Tocka

kontakt: kom: + 48 697 053 659 lub tel: + 48 22 629 00 36

Opublikowano Odszkodowanie, Postępowanie przed zakładem ubezpieczeń, Ustalenie podmiotu odpowiedzialnego za szkodę, Wszystkie artykuły | 3 komentarze