Jak zawiadomić o przestępstwie spowodowania wypadku drogowego?

Jeżeli wziąłeś udział w wypadku samochodowym, w pierwszej kolejności po zdarzeniu powinieneś ocenić, jakich obrażeń ciała doznali jego uczestnicy. 

Po oszacowaniu obrażeń uczestników  zadzwoń pod nr alarmowy Policji (tel. 997 lub 112) i poinformuj dyspozytora o zaistniałym zdarzeniu.

Pamiętaj również, aby do czasu przybycia służb ratowniczych zabezpieczyć miejsce wypadku, aby w ten sposób nie tylko zapewnić bezpieczeństwo pozostałym uczestnikom., ale także zabezpieczyć teren przed zatarciem szczegółów całego zajścia.

Po przybyciu na miejsce zdarzenia funkcjonariusze Policji będą pytać uczestników wypadku o jego szczegóły oraz zbierać materiał dowodowy na potrzeby przyszłego postępowania karnego. Powinieneś zwrócić szczególną uwagę na sporządzanie przez Policję dokumentacji, dotyczącej okoliczności wypadku. Najbardziej istotną kwestią jest protokół, pod którym powinni podpisać się wszyscy uczestnicy wypadku drogowego. Będzie on stanowił kluczowy dowód w postępowaniu, warto więc dopilnować, aby funkcjonariusze napisali w nim o wszystkim aspektach zdarzenia.

Jeśli chodzi o kwestię samego zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa spowodowania wypadku drogowego, Twoja rola de facto kończy się na zawiadomieniu Policji o zaistniałym zdarzeniu. Wynika to z zaliczenia przez polskie prawo karne czynu zabronionego z art. 177 k.k. do tzw. kategorii przestępstw publicznoskargowych. W praktyce oznacza to, iż Prokuratura, która za sprawą Policji uzyska informację o podejrzeniu popełnienia przestępstwa spowodowania wypadku drogowego, ma obowiązek z urzędu wszcząć postępowanie w przedmiotowej sprawie. Po zakończonym dochodzeniu i sporządzeniu aktu oskarżenia przeciwko sprawcy wypadku, Prokurator stanie się przed Sądem oskarżycielem publicznym. Wspomniana kwestia ma bezpośrednie przełożenie na Twoją sytuację – ponieważ po zawiadomieniu o spowodowaniu wypadku drogowego nie musisz de facto brać udziału w toczącym się postępowaniu, ponieważ w Twoim imieniu występuje oskarżyciel publiczny.

Sprawa ma się inaczej w przypadku, kiedy jesteś jedynym poszkodowanym w wypadku samochodowym, a jego sprawcą jest osoba najbliższa.

W świetle art.115 §11 osobą najbliższą jest:

  • małżonek,

  • rodzic,

  • dziecko,

  • rodzeństwo,

  • powinowaty w tej samej linii lub stopniu,

  • osoba pozostająca w stosunku przysposobienia oraz jej małżonek,

  • osoba pozostająca we wspólnym pożyciu.

W związku z powyższym, jeżeli wypadek, wskutek którego doznałeś uszczerbku bądź rozstroju zdrowia na okres dłuższy niż 7 dni, spowodowała osoba najbliższa, w świetle art. 177 §3 k.k. powinieneś podjąć decyzję, czy złożyć wniosek o jej ściganie.

Złożenie wniosku o ściganie osoby najbliższej za popełnienie przestępstwa spowodowania wypadku drogowego polega na złożeniu oświadczenia do protokołu, sporządzonego przez funkcjonariuszy Policji na miejscu zdarzenia bądź oświadczeniu woli ścigania sprawcy za popełnione przestępstwo podczas czynności przesłuchania w charakterze świadka.

Autorzy: Adwokat Mariusz Stelmaszczyk i Aplikant Adwokacki Małgorzata Fil

kontakt: tel: 697 053 659 lub 22 629 00 36

e-mail: biuro@adwokat-stelmaszczyk.pl

Podziel się na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blip
  • Blogger.com
  • Flaker
  • Gadu-Gadu Live
  • Google Buzz
  • Poleć
  • StumbleUpon
  • Twitter
  • Wykop
  • Drukuj
  • LinkedIn
  • RSS
Ten wpis został opublikowany w kategorii Postępowanie karne, Ustalenie podmiotu odpowiedzialnego za szkodę, Wszystkie artykuły. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

7 odpowiedzi na „Jak zawiadomić o przestępstwie spowodowania wypadku drogowego?

  1. admin pisze:

    Drodzy Czytelnicy
    Zachęcam Was do komentowania tego artykułu oraz zadawania pytań, jakie Wam się nasuną po jego przeczytaniu.Na wszystkie pytania postaram się odpowiedzieć.
    Jednocześnie zapewniam, że szanuję Wasza prywatność. Adres e-mail z jakiego wyślecie pytanie lub komentarz do artykułu nie zostanie wyświetlony.
    Pozdrawiam
    Adwokat Mariusz Stelmaszczyk

  2. Anna Kwiatkowska pisze:

    Witam,
    mam pytanie odnośnie procedur postępowania w przypadku, gdy osoba poszkodowana w wypadku odmówiła przewiezienia do szpitala, podpisując w karetce jakieś dokumenty. Policja będąca na miejscu prawdopodobnie spisała protokół biorąc pod uwagę jedynie straty majątkowe (auto do kasacji). Poszkodowana kilka godzin po wypadku, będąc już w domu, zaczęła się źle czuć i została przez rodzinę zawieziona na SOR w miejscu zamieszkania (do zdarzenia doszło w innej miejscowości). W szpitalu okazało się, iż obrażenia są bardzo poważne m.in. krwiak pourazowy w mózgu, oraz inne ślady na ciele, które zaczęły dopiero się ukazywać – fotel poszkodowanej został wyrwany i połamany w wyniku tylnego uderzenia przez kierowcę tira i doszło do stłuczenia mózgu. W wyniku tych obrażeń poszkodowana jest nieprzytomna i znajduje się w stanie krytycznym. Nawet jeśli przeżyje (rokowania są bardzo małe), będzie wymagała długiej rehabilitacji.
    Czy w tym przypadku rodzina ma obowiązek zawiadomić prokuraturę, czy tylko policję, gdyż ewidentnie zmienia się kwalifikacja czynu z wykroczenia na spowodowanie wypadku z ciężkim uszczerbkiem na zdrowiu. I czy zachowanie służb ratunkowych przybyłych na miejsce wypadku nie budzi wątpliwości – poszkodowana jest osobą w podeszłym wieku i twierdząc w karetce, że nie chce jechać do szpitala, gdyż się dobrze czuje prawdopodobnie była w stanie szoku (a to już każdy pracownik służby zdrowia powinien zakładać w takim przypadku). Z góry dziękuję za udzieloną odpowiedź.

    • Adwokat Mariusz Stelmaszczyk pisze:

      Witam, w opisanej przez Pani sytuacji Pani lub inna osoba z rodziny pokrzywdzonej (ewentualnie pełnomocnik) powinna złożyć w Prokuraturze właściwej dla miejsca wypadku zawiadomienie o popełnieniu na jej szkodę przestępstwa spowodowania tzw. ciężkiego wypadku drogowego z art.177 par. 2 k.k. W zawiadomieniu należy wskazać datę, miejsce wypadku, oznaczenie pojazdów uczestniczących w wypadku, opisać stan zdrowia pokrzywdzonej. W innym przypadku, gdyby tego zawiadomienia nie składać, wówczas pokrzywdzona lub jej rodzina mogłaby napotkać na poważne kłopoty w postępowaniu likwidacyjnym przed zakładem ubezpieczeń w ramach polisy OC posiadacza pojazdu- tira, którym kierował sprawca wypadku. Zakład Ubezpieczeń zażądałby od pokrzywdzonej lub jej rodziny – od osoby zgłaszającej szkodę dokumentu potwierdzającego wypadek drogowy. Tutaj właśnie mogłyby zacząć się schody. Zakład Ubezpieczeń mógłby próbować kwestionować swoją odpowiedzialność odszkodowawczą w zakresie odniesionych przez pokrzywdzoną obrażeń ciała – skoro w notatce urzędowej Policji byłaby wzmianka o tym, że pokrzywdzona nie odniosła obrażeń ciała.

  3. Adrian Kosa pisze:

    Witam
    W 2004 roku spowodowałem wypadek w którym zginęła jedna osoba, prowadziłem auto pod wpływem alkoholu i bez uprawnień, dostałem karę 4 lat pozbawienia wolności, po opuszczeniu ZK otrzymałem pismo z firmy ubezpieczeniowej o spłacie 60 tys. złotych które firma wypłaciła rodzinie denata, połowę tej kwoty zapłacił pasażer,który był razem ze mną podczas wypadku, ja miałem spłacić drugą połowę czyli 30 tys. w miarę swoich możliwości spłaciłem 14 tys. w sierpniu zeszłego roku otrzymałem pismo że kwota mojego zadłużenia wynosi już drugie tyle, odsetki i do dnia dzisiejszego na pewno jest już kolosalnie duża i dla mnie nie możliwa do spłaty. Nie zamierzam uciekać od tej spłaty w nieskończoność, ale zależy mi na tym żeby zorientować się czy jest możliwość umorzenia mi odsetek? proszę o pomoc, bo już nie wiem co robić i jak uporać się z tym problemem.
    pozdrawiam Adrian Kosa

    • Witam, w przedstawionej przez Pana sytuacji należy zwrócić się bezpośrednio do Pańskiego zakładu ubezpieczeń, w celu zawarcia ugody dotyczącej spłaty Pańskiego zadłużenia. W zależności od przedstawionych przez Pana propozycji, szans wyegzekwowania przez zakład ubezpieczeń od Pana całej kwoty i dobrej woli zakładu ubezpieczeń jest szansa, że umorzą część, a może nawet całość odsetek.
      Jeżeli nie będzie Pan się kontaktował z zakładem ubezpieczeń i nie będzie Pan dokonywał wpłat, istnieje duża szansa, że sprawa Pańskiego zadłużenia zostanie przekazana do Sądu, a następnie do komornika, więc warto się szybko skontaktować i zaproponować propozycję ugody.

  4. Andrzej pisze:

    Dzień dobry

    Jakiś czas temu zostałem pokrzywdzonym w zderzeniu-kolizji mijających się samochodów ciężarowych z naczepami. Ja jadąc z tyłu samochodem osobowym za jednym z tych pojazdów zostałem pokrzywdzonym. Przy mijaniu się w/w pojazdów uszkodzone zostało lusterko oraz szyba boczna jednego z nich, a następnie lecące odłamki tych elementów pokiereszowały cały mój pojazd (pęknięta szyba przednia, porysowany cały przód, dach drzwi itp.).
    Sytuacja miała miejsce w ciemności, jechałem powoli pod dosyć strome wzniesienie, a przede mną również bardzo powoli jechał TIR (najwyraźniej załadowany). Wstępnie nie wiedziałem co się stało, myśląc, że coś zleciało (żwir, kamienie) z bardzo szybko jadącego TIR’a z naprzeciwka, stwierdziłem, że i tak go nie dogonie, więc jechałem dalej. Z ciekawości jednak po kilku minutach zawróciłem w celu sprawdzenia co było przyczyną uszkodzeń mojego auta. Na miejscu okazało się, że na światłach awaryjnych stoi TIR, który jechał z naprzeciwka (ten co jechał przede mną odjechał z miejsca zdarzenia bez zatrzymania). Na moje pytanie co się stało i czy zgłaszał zdarzenie na Policję ku mojemu zdziwieniu odpowiedział, że jeszcze nie (minęło około 10 min. od zdarzenia) bo najpierw musi się porozumieć z szefem. Zdziwiony i zaniepokojony, tym że jeden z TIR’ów odjechał (trzeba go złapać) zadzwoniłem na Policję (odczułem, że kierowca, który pozostał chyba jednak nie zamierzał tego zgłaszać). Policja na miejscu spisała co trzeba. Następnego dnia na Komisariacie przesłuchano mnie w roli świadka-pokrzywdzonego. Następnie po otrzymaniu danych w/w pojazdu zgłosiłem sprawę do ubezpieczyciela TIR’a którego dane posiadałem. Pan z ubezpieczalni wyliczył szkody i stwierdził, że nie dostane ani grosza dopóki nie będzie decyzji Policji co do sprawcy. O dziwo właśnie otrzymałem korespondencję z Policji, że umorzono sprawę w wyniku nie wykrycia sprawcy z informacją cyt. „W dniu …… kierujący nn pojazdem ciężarowym wraz z naczepą nie zachował należytych środków ostrożności w trakcie wykonywania manewru wymijania czym doprowadził do zderzenia się lusterkami z jadącym z naprzeciwka samochodem ciężarowym marki VOLVO o nr. rej …. w wyniku czego odłamki z wybitej szyby uszkodziły jadący za nn pojazdem ciężarowym samochód marki …… o nr. rej…. czym stworzył zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym”. Jestem wkurzony gdyż na jakiej podstawie stwierdzili, że winny jest tylko ten co uciekł??? Zeznawałem, ze według mnie oba pojazdy na moje oko jechały prawidłowo, więc oba zawiniły, bo nie zachowały bezpiecznej odległości na co niezbyt miła Pani aspirant odpowiedziała, że tak uznali, bo kierowca który został wezwany na Komisariat zeznał, że to nie była jego wina bo to niby on uciekał do rowu i nie przyjął mandatu. Dziwne to, bo po konsultacjach z różnymi znajomymi Policjantami z drogówki wszyscy twierdzą, że przy zderzeniu lusterkami zawsze orzeka się winę obustronną jeśli nie można wyraźnie stwierdzić winy któregoś z uczestników. Przy winie obustronnej dostał bym 50% kosztów (zawsze to coś) z ubezpieczalni tego który pozostał. Chcę złożyć zażalenie, ale Pani aspirant odpowiedziała mi, że nie mam prawa do kserokopii ani wglądu do akt sprawy. Mówi, że jak założę sprawę cywilną w sądzie to wtedy mogę się dopiero ubiegać o wgląd do akt. Chore to, bo jak mam więc złożyć zażalenie-odwołąnie skoro nie mam prawa wglądu do akt sprawy. Co mam w takiej sytuacji zrobić, bo wiem, że ten co pozostał celowo się nie przyznaje do winy. Wcześniej pisemnie poprosiłem Policję o zatrzymanie tarczki tachografu TIR’a jadącego z naprzeciwka (ważny dowód, zapierniczał ostro z górki-zdecydowanie zbyt szybko na wąskiej drodze) na co dostałem informację, że nie mają podstaw, ani możliwości. Proszę o pomoc jaki ruch teraz wykonać.

    Pozdrawiam i z góry dziękuję za pomoc

    • Witam, w sytuacji gdy sprawca wypadku zbiegnie z miejsca zdarzenia, a jego tożsamości nie da się ustalić, za wypłatę odszkodowania odpowiada Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny. Więcej na ten temat przeczyta Pan w tym artykule : http://odszkodowanieodubezpieczyciela.pl/jak-uzyskac-odszkodowanie-za-wypadek-drogowy-gdy-jego-sprawca-uciekl-z-miejsca-zdarzenia/

      W Pańskim przypadku taka sytuacja nie znajdzie jednak zastosowania, gdyż zgodnie z art. 98 ust 1 pkt 2 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i polskim biurze ubezpieczycieli Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny nie wypłaca odszkodowań za wypadki spowodowane przez nieustalonych sprawców, w których nikt nie odniósł obrażeń ciała.

      Odnośnie kwestii wniesienia przez Pana zażalenia na postanowienie o umorzeniu postępowania to Panu zgodnie z art 25 kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia jako osobie pokrzywdzonej przysługują prawa strony, tzn. może Pan złożyć zażalenie i uzyskać wgląd do akt sprawy. Jeżeli odmówiono Panu wglądu w akta sprawy to powinien Pan złożyć jednocześnie zażalenie na odmowę wglądu do akt sprawy oraz zażalenie na postanowienie o umorzeniu postępowania na podstawie obecnie posiadanych informacji. Po rozpatrzeniu zażalenia na odmowę udzielenia Panu wglądu w akta sprawy powinien Pan uzyskać wgląd do akt i wtedy uzupełnić uprzednio złożone zażalenie na postanowienie o umorzeniu postępowania.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *