Zadośćuczynienie za krzywdę wynikłą z wypadku drogowego

Niniejszy artykuł poświęcę na przybliżenie problematyki zadośćuczynienia za krzywdę wynikłą z wypadku drogowego. Jest to bardzo szeroki temat, który bardziej szczegółowo będę omawiał w kolejnych artykułach.

W prawie cywilnym rozróżnia się dwie podstawy wypłaty kwoty pieniędzy dla poszkodowanego w wypadku drogowym:

  • odszkodowanie za straty majątkowe;

  • zadośćuczynienie za krzywdę.

Ten artykuł poświęcę krótkiemu przybliżeniu czym jest zadośćuczynienie za krzywdę wynikłą z wypadku drogowego. Podstawę prawną przyznania zadośćuczynienia znajdziemy w Kodeksie cywilnym. W artykule 444 § 1 k.c. oraz art. 445 § 1 k.c. ustawodawca przewidział, że w razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia Sąd może przyznać poszkodowanemu odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia.

Prawna regulacja zadośćuczynienia za krzywdę powstałą w wyniku wypadku drogowego jest o tyle charakterystyczna, że zadośćuczynienie to jest wypłacane nie przez sprawcę, a zawsze przez zakład ubezpieczeń, w którym sprawca – posiadacz pojazdu wykupił ubezpieczenie OC. Jest to korzystne rozwiązanie dla poszkodowanego z tego względu, że ubezpieczyciel jest zwykle dużo bardziej wypłacalny niż kierujący pojazdem. Wniosek o wypłatę zadośćuczynienia należy więc kierować nie do kierowcy, który spowodował wypadek drogowy, a do firmy ubezpieczeniowej, w której wykupił on polisę OC.

Wskazana w przywołanych wyżej przepisach droga sądowa przeciwko ubezpieczycielowi nie jest konieczna w każdym przypadku. Zakład ubezpieczeń może bowiem wypłacić odpowiednią kwotę zadośćuczynienia na mocy porozumienia z poszkodowanym. Poszkodowany ma natomiast zawsze prawo dochodzić wyższego zadośćuczynienia na drodze sądowej, w przypadku gdy propozycja ubezpieczyciela byłaby dla niego niesatysfakcjonująca.

Ustawodawca nie określa konkretnej kwoty zadośćuczynienia, jaką zakład ubezpieczeń powinien wypłacić poszkodowanemu. W ustawie znajduje się tylko nieostre stwierdzenie, że kwota ta ma być „odpowiednia”. Na temat wysokości zadośćuczynienia wielokrotnie wypowiadał się Sąd Najwyższy. W wyroku z dnia 18 grudnia 1975 roku (sygn. akt I CR 862/75) SN stwierdził, że „przy wysokości zadośćuczynienia podstawowe znaczenie ma stopień natężenia krzywdy, a więc charakter cierpień fizycznych i ujemnych doznań psychicznych”. Natomiast w wyroku SN z 18 grudnia 1974 roku II CR 654/74 czytamy, że „Pojęcie krzywdy prowadzi m.in. do konieczności uwzględnienia sytuacji życiowej ofiary wypadku przed jego zaistnieniem i po jego zaistnieniu”.

Jak wynika z powyższych wyroków, bardzo istotne jest odpowiednie opisanie sytuacji, w której znalazł się poszkodowany, obrażeń, doznań psychicznych, a także określenie tego, w jaki sposób wypadek i jego skutki wpłynęły na życie poszkodowanego. Powyższe informacje, wraz z dokumentami potwierdzającymi te okoliczności powinny zostać załączone już do wniosku o wypłatę zadośćuczynienia kierowanego do ubezpieczyciela, a także do pozwu. Z tego względu bardzo ważne jest prawidłowe przygotowanie tych pism, dlatego warto rozważyć zwrócenie się o pomoc do profesjonalisty.

Zadośćuczynienie jest świadczeniem jednorazowym, co jednak nie zamyka drogi do dochodzenia dalszego odszkodowania w przypadku, gdy w przyszłości powstanie lub pogłębi się krzywda wywołana wypadkiem komunikacyjnym.

kontakt: tel: 697 053 659 lub 22 629 00 36

e-mail: biuro@adwokat-stelmaszczyk.pl

Podziel się na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blip
  • Blogger.com
  • Flaker
  • Gadu-Gadu Live
  • Google Buzz
  • Poleć
  • StumbleUpon
  • Twitter
  • Wykop
  • Drukuj
  • LinkedIn
  • RSS
Ten wpis został opublikowany w kategorii Definicje, Wszystkie artykuły, Zadośćuczynienie. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Zadośćuczynienie za krzywdę wynikłą z wypadku drogowego

  1. Drodzy Czytelnicy
    Zachęcam Was do komentowania tego artykułu oraz zadawania pytań, jakie Wam się nasuną po jego przeczytaniu. Na wszystkie pytania postaram się odpowiedzieć.
    Jednocześnie zapewniam, że szanuję Wasza prywatność. Adres e-mail z jakiego wyślecie pytanie lub komentarz do artykułu nie zostanie wyświetlony.

    Pozdrawiam
    Adwokat Mariusz Stelmaszczyk

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *