Po jakim czasie od zgłoszenia szkody zakład ubezpieczeń jest zobowiązany wypłacić odszkodowanie?

Zgodnie z art. 14 ust. 1 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (Dz. U. nr 124, poz. 1152 z późn. zm.), który stanowi, iż zakład ubezpieczeń jest zobowiązany do wypłaty odszkodowania w terminie 30 dni licząc od dnia złożenia zawiadomienia o szkodzie. Natomiast ust. 2 niniejszego przepisu „gdyby wyjaśnienie w terminie, o którym mowa w ust. 1, okoliczności niezbędnych do ustalenia odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń albo wysokości odszkodowania okazało się niemożliwe, odszkodowanie wypłaca się w terminie 14 dni od dnia, w którym przy zachowaniu należytej staranności wyjaśnienie tych okoliczności było możliwe, nie później jednak niż w terminie 90 dni od dnia złożenia zawiadomienia o szkodzie, chyba że ustalenie odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń albo wysokości odszkodowania zależy od toczącego się postępowania karnego lub cywilnego. W terminie, o którym mowa w ust. 1, zakład ubezpieczeń zawiadamia na piśmie uprawnionego o przyczynach niemożności zaspokojenia jego roszczeń w całości lub w części, jak również o przypuszczalnym terminie zajęcia ostatecznego stanowiska względem roszczeń uprawnionego, a także wypłaca bezsporną część odszkodowania.

Zgodnie wyrokiem SN z dnia 18 listopada 2009 r. sygn. akt II CSK 257/09 Świadczenie ubezpieczyciela polegające na zapłacie odszkodowania jest uzależnione od zajścia przewidzianego w umowie wypadku (art. 805 § 1 i 2 pkt 1 k.c.). Ubezpieczyciel obowiązany jest spełnić świadczenie w terminie trzydziestu dni, licząc od daty otrzymania zawiadomienia o wypadku (art. 817 § 1 k.c.). Świadczenie ubezpieczyciela ma zatem charakter terminowy. Gdy wyjaśnienie w powyższym terminie okoliczności koniecznych do ustalenia odpowiedzialności ubezpieczyciela albo wysokości świadczenia okaże się niemożliwe, świadczenie powinno zostać spełnione w ciągu 14 dni od dnia, w którym przy zachowaniu należytej staranności wyjaśnienie tych okoliczności było możliwe (art. 817 § 2 k.c.). Oznacza to, że spełnienie świadczenia w terminie późniejszym może być usprawiedliwione jedynie wówczas, gdy ubezpieczyciel powoła się na istnienie przeszkód w postaci niemożliwości wyjaśnienia okoliczności koniecznych do ustalenia odpowiedzialności albo wysokości świadczenia, mimo działań podejmowanych ze szczególną starannością.

Podsumowując, zasadniczym terminem do ustalenia przez ubezpieczyciela odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną w związku z ruchem pojazdu mechanicznego i wypłatą odszkodowania jest termin 30 dni od dnia otrzymania zawiadomienia o szkodzie. Uznanie odpowiedzialności i wypłaty odszkodowania w terminie przekraczającym 90 dni od dnia otrzymania zawiadomienia o szkodzie może nastąpić, gdy ustalenia te wyłącznie zależą od toczącego się postępowania karnego bądź cywilnego. Z tą sytuacją mamy do czynienia wówczas, gdy ubezpieczyciel w trakcie postępowania likwidacyjnego wykorzysta wszelkie instrumenty, które pozwoliłby na stwierdzenie istnienia bądź nieistnienia odpowiedzialności.

Autor: Adwokat Mariusz Stelmaszczyk 

kontakt: nr tel. kom. +48 697 053 659 

Zaszufladkowano do kategorii Postępowanie przed zakładem ubezpieczeń, Wypadek przy pracy | Otagowano , , , , , , , , | Dodaj komentarz

Czy zakład ubezpieczeń jest zobowiązany do przeprowadzenia postępowania wyjaśniającego przyczyny i okoliczności wypadku?

Zgodnie z wyrokiem Sądu Najwyższego z dnia 19 września 2002 r. sygn. akt V CKN 1134/00 „Obowiązek wypłaty przez zakład ubezpieczeń odszkodowania z tytułu ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadacza pojazdu, który wyrządził szkodę, powstaje nie z chwilą uprawomocnienia się wyroku karnego ustalającego winę sprawy wypadku, lecz generalnie rzecz biorąc, z chwilą najwcześniejszego, jak to możliwe, wyjaśnienia przez zakład ubezpieczeń okoliczności wypadku. Zakład ten bowiem, zgodnie art. 817 k.c., ma obowiązek, po otrzymaniu zawiadomienia o wypadku, ustalenia przesłanek swojej odpowiedzialności, to znaczy aktywnego, samodzielnego wyjaśnienia okoliczności wypadku i wysokości szkody. Nie może obowiązku tego przerzucać na inne podmioty i biernie oczekiwać na wynik postępowania karnego”.

Na podstawie powyższego orzeczenia SN należy stwierdzić, że zakład ubezpieczeń jako podmiot profesjonalny jest zobowiązany do ustalenia przesłanek swojej odpowiedzialności. Wobec swojego profesjonalnego charakteru zakład ubezpieczeń jest w stanie sprawnie przeprowadzić postępowanie likwidacyjne we własnym zakresie – korzystając z pomocy kadry profesjonalistów. Ponadto Sąd Najwyższy uznał, że przepis art. 817 § 1 k.c. nie upoważnia ubezpieczyciela do zaniechania prowadzenia postępowania likwidacyjnego do czasu prawomocnego zakończenia postępowania karnego dotyczącego wypadku komunikacyjnego, w którym uczestniczył kierowca chroniony umową ubezpieczenia OC. A co za tym idzie zakład ubezpieczeń jako podmiot profesjonalny w zakresie swojej działalności powinien dążyć do wyjaśnienia okoliczności swojej odpowiedzialności oraz ustalić wysokość szkody poniesionej przez poszkodowanego, a następnie wypłacić stosowne odszkodowania.

Podsumowując zakład ubezpieczeń jest zobowiązany do przeprowadzenia postępowania wyjaśniającego w który ma za zadnia ustalić przesłanki swojej odpowiedzialności, wyjaśnienie okoliczności wypadku oraz ustalić wysokość szkody poniesionej przez poszkodowanego.

Autor: Adwokat Mariusz Stelmaszczyk 

kontakt: nr tel. kom. +48 697 053 659 

Zaszufladkowano do kategorii Postępowanie przed zakładem ubezpieczeń, Wszystkie artykuły | Otagowano , , , , , , , , , , , | Dodaj komentarz

Czy sprawca wypadku pozwany o odszkodowanie powinien wezwać do udziału w sprawie zakład ubezpieczeń?

Jak zostało już wskazane w artykule: Czy poszkodowany może żądać odszkodowania i zadośćuczynienia bezpośrednio od sprawcy wypadku? poszkodowany może skierować swoje roszczenie odszkodowawcze według swojego uznania albo bezpośrednio do sprawcy wypadku, albo do zakładu ubezpieczeń, z którym sprawca ma zawartą umowę OC.

Celem niniejszego artykułu jest rozważenie na płaszczyźnie procesowej sytuacji, w której poszkodowany zdecyduje się pozwać o odszkodowanie ubezpieczonego, tj. sprawcę wypadku drogowego. W takim wypadku ubezpieczony może stanąć przed pytaniem, czy do toczącego się przeciwko niemu procesu powinien on wezwać swój zakład ubezpieczeń, z którym ma zawartą polisę OC.

Trzeb bowiem mieć na uwadze, iż jak wynika z istoty umowy ubezpieczenia OC, co do zasady obowiązek pokrycia szkody spoczywa finalnie na zakładzie ubezpieczeń. W paktyce oznacza to, że sprawca, który „z własnej kieszeni” wypłacił poszkodowanemu odszkodowanie będzie miał wobec zakładu ubezpieczeń roszczenie o zwrot wypłaconej kwoty odszkodowania i zadośćuczynienia.

Kwestię relacji procesowych między pozwanym sprawcą wypadku, a zakładem ubezpieczeń reguluje art. 20 ust. 2 Ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych.

Zgodnie z powołanym przepisem: „ W postępowaniu sądowym o naprawienie szkody objętej ubezpieczeniem obowiązkowym odpowiedzialności cywilnej jest niezbędne przypozwanie zakładu ubezpieczeń. Zasadę tę stosuje się do Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego i Polskiego Biura Ubezpieczycieli Komunikacyjnych„.

Wskazać należy, iż powyższa regulacja w praktyce rodziła szereg wątpliwości interpretacyjnych. Głównym problemem było rozstrzygnięcie, czy użyty zwrot „jest niezbędne przypozwanie” przesądza o konieczności udziału ubezpieczyciela w toczącym się przeciwko ubezpieczonemu sprawcy wypadku procesie o odszkodowanie. Na gruncie terminologii cywilno-procesowej problem koncentrował się wokół rozstrzygnięcia czy w sprawie o odszkodowanie sprawca wypadku ma obowiązek „zapozwać” czy „przypozwać” zakład ubezpieczeń.

Wskazać w tym miejscu należy, że instytucje procesowe przypozwania i zapozwania są instytucjami różnymi.

Instytucja procesowa przypozwania łączy się z istnieniem współuczestnictwa koniecznego. Według art.72 § 2 k.p.c. i art. 195 k.p.c. współuczestnictwo konieczne (bierne) występuje wówczas, gdy sprawa przeciwko kilku osobom może toczyć się łącznie, gdyż tylko im razem przysługuje legitymacja procesowa – oznacza to więc konieczność łącznego występowania zobowiązanych podmiotów (tj. należy pozwać łącznie A i B a nie tylko A lub B). Konsekwencją zapozwania jest więc przekształcenie podmiotowe powództwa (pozywa się więcej podmiotów niż pierwotnie)

Instytucję przypozwania reguluje natomiast art. 84 k.p.c. stanowiąc, że strona, której – w razie niekorzystnego dla niej rozstrzygnięcia – przysługiwałoby roszczenie względem osoby trzeciej, albo przeciwko której osoba trzecia mogłaby wystąpić z roszczeniem, może zawiadomić taką osobę o toczącym się procesie i wezwać ją do wzięcia w nim udziału.

Wątpliwości interpretacyjne w zakresie art. 20 ust. 2 Ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, UFG i PBUK rozstrzygnęła uchwała Sądu Najwyższego z dnia 13 maja 1996 r., w której wskazano, że współuczestnictwo ubezpieczyciela i ubezpieczonego w procesie nie ma charakteru współuczestnictwa koniecznego. Konsekwencją tego stanu rzeczy jest uznanie, że instytucja, o której mowa w art. 20 ust. 2 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, UFG i PBUK, to w istocie uregulowane w art. 84 k.p.c. przypozwanie (por. Uchwała SN z dnia 13 maja 1996 r., sygn. akt III CZP 184/95).

Niezbędne jest zatem jedynie zawiadomienie ubezpieczyciela o procesie, którego przedmiotem jest naprawienie szkody objętej obowiązkowym ubezpieczeniem odpowiedzialności cywilnej oraz wezwanie go do udziału w charakterze interwenienta ubocznego (podmiotu, który występuje obok strony procesowej, a nie jako ta strona). Po uzyskaniu informacji o toczącym się procesie, zakład ubezpieczeń może (lecz nie musi) przystąpić do sprawcy w charakterze interwenienta ubocznego.

Warto zauważyć, iż przypozwanie ubezpieczyciela w praktyce ma mu zagwarantować realny i bezpośredni wpływ na bieg procesu wytoczonego przez poszkodowanego przeciwko osobie ubezpieczonej (sprawcy wypadku). Celem interwencji jest „pomoc” stronie w uzyskaniu korzystnego dla niej wyroku, ponieważ chroni to interes prawny interwenienta.

Podkreślenia wymaga fakt, iż obowiązek zawiadomienia i wezwania do udziału w sprawie zakład ubezpieczeń, ciąży na ubezpieczonym, zaś sankcją za jego niedopełnienie jest możliwość podniesienia przez ubezpieczyciela względem ubezpieczonego zarzutu niewłaściwego prowadzenia procesu, co przełożyć może się w późniejszym czasie na kwestie roszczeń regresowych sprawcy wypadku względem zakładu ubezpieczeń.

Autor: Adwokat Mariusz Stelmaszczyk

kontakt: kom: + 48 697 053 659 

Zaszufladkowano do kategorii Postępowanie Sądowe, Ustalenie podmiotu odpowiedzialnego za szkodę, Wszystkie artykuły | Otagowano , , , , , , , , | 3 komentarze

Utonięcie dziecka w stawie w gospodarstwie rolnym – odpowiedzialność cywilna zakładu ubezpieczeń

Kwestie dotyczące ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej rolników z tytułu posiadania gospodarstwa rolnego zostały uregulowane w ustawie o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych z dnia 22 maja 2003 roku (Dz. U. Nr 124, poz. 1152).

Zgodnie z art. 50 ust. 1 w/w aktu normatywnego: z ubezpieczenia OC rolników przysługuje odszkodowanie, jeżeli rolnik, osoba pozostająca z nim we wspólnym gospodarstwie domowym lub osoba pracująca w jego gospodarstwie rolnym są obowiązani do odszkodowania za wyrządzoną w związku z posiadaniem przez rolnika tego gospodarstwa rolnego szkodę, będącą następstwem śmierci, uszkodzenia ciała, rozstroju zdrowia bądź też utraty, zniszczenia lub uszkodzenia mienia.

Niniejsza norma prawna, a dokładniej wykładnia zwrotu „szkoda wyrządzona w związku z posiadaniem przez rolnika gospodarstwa rolnego” budzi szereg wątpliwości interpretacyjnych. Szczególnie istotne znaczenie ma w ostatnim czasie ustalenie czy utonięcie dziecka w stawie w gospodarstwie rolnym mieści się w zakresie przedmiotowym w/w pojęcia?

Warto zaakcentować, iż w pierwszej kolejności należy rozważyć kilka elementów:

  1. czy staw był usytuowany w części produkcyjnej gospodarstwa?

  2. czy staw był wykorzystywany do produkcji rolnej i czy niniejsze działanie poprawiało rentowność gospodarstwa rolnego?

W przypadku odpowiedzi twierdzących, zgodnie z obowiązującą linią orzeczniczą, staw stanowi część gospodarstwa rolnego.

W związku z powyższym, zakład ubezpieczeń, z którym rolnik zawarł umowę ubezpieczenia OC z tytułu posiadania gospodarstwa rolnego, poniesie odpowiedzialność w sytuacji utonięcia dziecka w stawie, które stanowiło część niniejszego gospodarstwa.

W celu lepszego zrozumienia przedmiotowego zagadnienia, warto pochylić się nad wyrokiem Sądu Apelacyjnego w Katowicach – I Wydziału Cywilnego z dnia 04 listopada 2015 roku w sprawie I ACa 595/15.

Stan faktyczny wedle ustaleń Sądu był następujący: „(…) Pozwany P. M. jest właścicielem gospodarstwa ogrodniczego położonego w C. przy ul. (…). Prowadzona przez pozwanego działalność traktowana jest jako działalność rolnicza. Jego żona I. M. prowadzi własną działalność gospodarczą, a nadto w związku z przebytym przez męża wylewem, pomaga mu w prowadzeniu działalności ogrodniczej. Matka powoda J. Z. od 1997 roku do stycznia 2010 roku była zatrudniona w gospodarstwie (…) P. M. jako pracownik fizyczny. Gospodarstwo usytuowane jest na nieruchomości stanowiącej własność P. M. na której znajduje się też dom mieszkalny pozwanych I. i P. M. Ponadto na cele prowadzonej działalności ogrodniczej P. M. dzierżawi od P. sąsiednią nieruchomość. W dniu 20 marca 2009 roku pozwana I. M. zadzwoniła do J. Z. z informacją, że w dniu następnym, w sobotę, będzie potrzebna w pracy ze względu na konieczność rozplantowania nowej dostawy kwiatów. J. Z. poinformowała pozwaną, że nie ma z kim zostawić dziecka. I. M. powiedziała jej, że ma dziecko zabrać ze sobą. Sytuacje takie miały już miejsce w poprzednim okresie i było to akceptowane przez pozwanych. Gdy powód przebywał u pozwanych mógł poruszać się po całym ternie należącym do pozwanego. W dniu 21 marca 2009 roku J. Z. przybyła do pracy wraz z powodem – P. S. – liczącym w tym czasie 5 lat. Wraz z I. M. sadziły w szklarni kwiaty. Powód za zgodą matki poszedł do P. M., który przebywał w tzw. pracowni na końcu gospodarstwa. Potem powód wrócił do matki i oświadczył, że pójdzie zajrzeć do psów znajdujących się w położonym w pobliżu szklarni kojcu. Gdy syn przez jakiś czas nie wracał J. Z. zaczęła szukać dziecka na ternie ogrodnictwa. Znalazła syna w basenie pływającego na powierzchni wody twarzą do dołu. Wyciągnęła powoda z wody, ułożyła w pobliżu szklarni w której wcześniej pracowała i przystąpiła do reanimacji. Do czynności reanimacyjnych przystąpiła też I. M. oraz inni pracownicy. Wezwano pogotowie ratunkowe. Po przyjeździe karetki pogotowia ratunkowego jego lekarka, po kilku próbach przywrócenia powodowi oddechu, odstąpiła od reanimacji stwierdzając, że dziecko nie daje oznak życia. Reanimację kontynuowały inne osoby. Po kilku minutach przyjechała karetka reanimacyjna. Jej obsługa umieściła powoda w tej karetce i kontynuowała reanimację. Kontynuowano ją też w szpitalu do którego zawieziono powoda na oddział intensywnej terapii. Powód był wyziębiony do 20 0C. Reanimację związano ze stopniowym ogrzewaniem ciała powoda doprowadziła po godzinie do powrotu akcji serca (…)”.

Sąd Apelacyjny po rozpoznaniu wyżej opisanej sprawy utrzymał w mocy wyrok Sądu I instancji, zgodnie z którym Sąd Okręgowy w Katowicach zasądził od pozwanych P. M., I. M., (…) Spółki Akcyjnej (…) w W. na rzecz powoda P. S. kwotę 500.000 złotych tytułem zadośćuczynienia z ustawowymi odsetkami od dnia 20 grudnia 2010 roku zastrzegając, że spełnienie świadczenia przez jednego z pozwanych zwalnia pozostałych w tym zakresie. Ponadto, Sąd Okręgowy w Katowicach zasądził od pozwanych na rzecz powoda, także na zasadzie in solidum kwotę 27.500 złotych z ustawowymi odsetkami od dnia 10 marca 2011 r. tytułem odszkodowania oraz rentę w kwocie po 2.500 złotych miesięcznie, począwszy od lutego 2011 roku z ustawowymi odsetkami w razie opóźnienia w płatności. W pozostałym zakresie Sąd I instancji powództwo oddalił, zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 16.979,50 złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania oraz nakazał pobrać od pozwanych na rzecz Skarbu Państwa kwotę 38.160,38 złotych tytułem nieopłaconych kosztów i wydatków sądowych od których uiszczenia powód był zwolniony.

Sąd Apelacyjny w Katowicach wskazał, iż „(…) basen, mimo że położony w części gospodarstwa przeznaczonej na cele rekreacyjne, był usytuowany nie w pobliżu budynku mieszkalnego właścicieli gospodarstwa ogrodniczego lecz w oddaleniu od domu, a w pobliżu części produkcyjnej gospodarstwa (…) w razie wymiany wody w basenie, zwłaszcza po zimie, woda ta była wykorzystywana do podlewania kwiatów czyli wykorzystywana do działalności ogrodniczej prowadzonej przez pozwanych P. i I. M. Mimo, że miało to miejsce sporadycznie nie oznacza to, że brak było ciągłości wykorzystywania wody z basenu, przeznaczonego głównie dla celów rekreacyjnych, do produkcji ogrodniczej. Takie wykorzystywanie wody z basenu przez jego właścicieli z pewnością poprawiało rentowność ich gospodarstwa. W innym przypadku by tego nie czynili podejmując działania zmierzające do przepompowywania wody z basenu do szklarni i tuneli foliowych gdzie uprawniano kwiaty. Należy przy tym zauważyć, że pozwoliło to na wykorzystywanie poza celami rekreacyjnymi niebagatelnej ilości wody (…) przyjmując więc (…) że cechą gospodarstwa rolnego jest ciągłość wykorzystywania jego elementów do produkcji rolnej i rentowność, należy uznać, że wykorzystywanie wody zgromadzonej w basenie pozwanych P. i I. M. usytuowanym na terenie ich gospodarstwa ogrodniczego, do podlewania uprawianych w nim kwiatów, cechy te spełnia. Prowadzi to do wniosku, że szkoda powoda, który wpadł do niezabezpieczonego basenu, przebywając na terenie gospodarstwa ogrodniczego, jest objętą odpowiedzialnością ubezpieczeniową pozwanego Ubezpieczyciela”.

Reasumując, w przypadku gdy staw stanowi część gospodarstwa rolnego, zakład ubezpieczeń, z którym rolnik zawarł umowę ubezpieczenia OC z tytułu posiadania gospodarstwa rolnego, poniesie odpowiedzialność w sytuacji utonięcia dziecka w niniejszym stawie.

Autor: Adwokat Mariusz Stelmaszczyk 

kontakt: kom. + 48 697 053 659 

Zaszufladkowano do kategorii Ustalenie podmiotu odpowiedzialnego za szkodę, Wszystkie artykuły, Wypadek w rolnictwie | Jeden komentarz

Wypadek cudzoziemca w Polsce

W swojej praktyce oraz częściej spotykam się z sytuacją, gdy osobą poszkodowaną w wypadku komunikacyjnym jest cudzoziemiec. W tej sytuacji powstaje wątpliwość, czy szkodę poniesioną przez cudzoziemca w Polsce należy likwidować w jego kraju ojczystym, czy można to zrobić na miejscu w Polsce.

W przypadku, gdy cudzoziemiec jest sprawcą, sprawa jest prosta, gdyż z jego polisy Polak będący osobą poszkodowaną w wypadku może likwidować szkodę w Polsce. Jednak gdy cudzoziemiec jest osobą poszkodowaną sprawa nie jest już taka oczywista. Jeszcze więcej pytań rodzi sytuacja, w której zarówno sprawcą jak i poszkodowanym są cudzoziemcy, a Polska jest jedynie miejscem wypadku.

We wszystkich tych sytuacjach istnieje możliwość likwidacji szkody w Polsce. Każdy zagraniczny zakład ubezpieczeń ma na terenie Polski swoich przedstawicieli. Są to Polskie zakłady ubezpieczeń, które na podstawie zawartych umów w imieniu zagranicznego zakładu ubezpieczeń prowadzą postępowanie likwidacyjne w Polsce, a następnie zwracają się do zagranicznego mocodawcy o wypłatę przyznanych poszkodowanym świadczeń.

W obecnych czasach, gdy coraz więcej osób przyjeżdża do Polski w celach zarobkowych, sytuacja ta nabiera w ostatnim czasie coraz większego znaczenia. Dzięki temu cudzoziemiec, który miał wypadek w Polsce, gdzie przyjechał do pracy lub rodziny nie musi wracać do swojego ojczystego kraju, by uzyskać należne mu w związku z wypadkiem roszczenia, ale może zgłosić szkodę na miejscu.

Likwidacja w Polsce szkody doznanej przez cudzoziemca ma jeszcze jedną poważną zaletę, jeżeli dotyczy obywatela państwa spoza Unii Europejskiej. Otóż pomimo faktu, iż przyznawane w Naszym kraju kwoty roszczeń ciągle pozostawiają wiele do życzenia, to jednak są znacząco wyższe od tych przyznawanych przez zakłady ubezpieczeń np. z Ukrainy lub Białorusi. Dla obywateli jednego z tych państw będzie więc dużo bardziej opłacalnym przeprowadzenie likwidacji szkody w Polsce niż w jego ojczystym kraju.

Szkodę w takiej sytuacji zgłasza się w sposób identyczny jak w przypadku szkód z udziałem polskich kierowców, z tym że w razie wyrządzenia szkody przez obcokrajowca z kraju UE posiadającego zagraniczną polisę OC lub obcokrajowca posiadającego Zieloną Kartę, poszkodowany powinien zgłosić roszczenia do tzw. korespondenta ds. roszczeń. Jest to polski ubezpieczyciel reprezentujący zagraniczne towarzystwo, które udzieliło ochrony ubezpieczeniowej sprawcy szkody. Korespondenta można ustalić na stronie internetowej PBUK – www.pbuk.pl/pl/lista-korespondentow

W razie braku możliwości ustalenia korespondenta ds. roszczeń, poszkodowany powinien zgłosić swoje roszczenia do któregoś z dwóch zakładów ubezpieczeń – PZU S.A. lub WARTA S.A. Są to ubezpieczyciele pełniący funkcję agentów PBUK, którzy mają obowiązek przeprowadzenia likwidacji szkody. Wypadek można zgłosić któremukolwiek z nich.

 

W razie wyrządzenia szkody przez obcokrajowca posiadającego polisę ubezpieczenia granicznego, poszkodowany powinien zgłosić szkodę bezpośrednio zagranicznemu ubezpieczycielowi. Jeśli jego ustalenie okazałoby się niemożliwe lub też gdyby okazało się, że sprawca w ogóle nie posiadał ubezpieczenia, szkodę należy zgłosić do Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego – www.ufg.pl

Należy pamiętać, że przy zgłoszeniu szkody z udziałem obcokrajowca liczy się przede wszystkim numer rejestracyjny i państwo rejestracji pojazdu sprawcy, a nie obywatelstwo kierowcy. W razie wypadku w Polsce szkoda zawsze będzie likwidowana według prawa polskiego.

Zaszufladkowano do kategorii Dowody i dokumenty, Inne, Postępowanie przed zakładem ubezpieczeń, Wszystkie artykuły | Jeden komentarz

Ugoda z zakładem ubezpieczeń

W swojej praktyce bardzo często spotykam się z propozycją zawarcia ugody w sprawie ze strony zakładu ubezpieczeń. Również klienci często pytają o taką możliwość, a przede wszystkim o to czy warto ?

Tym artykułem postaram się wyjaśnić wszystkie wady i zalety zawarcia ugody oraz dać wskazówki czym się kierować podejmując decyzję czy warto zdecydować się na takie rozwiązanie.

 

Dlaczego zakład ubezpieczeń proponuje ugodę ?

Wiele osób dostając od zakładu ubezpieczeń propozycję zawarcia ugody w ogóle nie zastanawia się nad tym pytaniem, a skupia się jedynie na zaproponowanych w ugodzie warunkach oraz fakcie jak szybko zostaną im wypłacone świadczenia.

W większości przypadków niestety jest to błędne postępowanie, gdyż zakłady ubezpieczeń kierują się przede wszystkim swoim interesem ekonomicznym, a nie dobrem osób poszkodowanych i troską o to, by jak najszybciej otrzymali tak potrzebne im pieniądze.

Należy więc przyjąć, że gdy zakład ubezpieczeń proponuje ugodę, to albo oferowane świadczenie jest w znacznym stopniu zaniżone, albo osoba poszkodowana nie zgłosiła jeszcze innych roszczeń, które przysługują jej w danej sytuacji. Ewentualnie obie te możliwości razem.

Zalety zawarcia ugody z zakładem ubezpieczeń

  • Główną zaletą jest szybkie zakończenie postępowania i uzyskanie ustalonych w ugodzie świadczeń. Wielu klientów potrzebuje pieniędzy od razu, bo musi opłacić kosztowną rehabilitację, operację lub leki które są im niezbędne, a NFZ odmawia ich opłacenia lub może ja zapewnić za pół roku albo i dłużej. Uzyskanie świadczeń od razu jest oczywiście kuszące, ale należy pamiętać, że zakład ubezpieczeń ma obowiązek pokryć wszystkie uzasadnione koszty leczenia osoby poszkodowanej, co stanowi osobne roszczenie do zakładu ubezpieczeń.

  • W wyniku zawartej ugody osoba poszkodowana uzyskuje od zakładu ubezpieczeń wyższą kwotę niż pierwotnie ustalona tak zwana kwota bezsporna, co stanowi niewątpliwą korzyść. Jest to szczególnie ważne dla osób, które nie mają profesjonalnego pełnomocnika i obawiają się lub nie mają możliwości wytoczenia powództwa do sądu.

  • Zawarcie ugody kończy postępowanie w sprawie likwidacji szkody, więc nie będzie trzeba kierować sprawy do sądu, pisać pozwu, jeździć na rozprawy i ponosić kosztów procesu, które mogą nie zostać zwrócone w przypadku przegrania sprawy. Jest to podejście bezpieczne, które uchroni osobę poszkodowaną od dodatkowego stresu związanego z wytoczeniem i prowadzeniem sprawy przed sądem. Należy jednak pamiętać, że jeżeli sprawa prowadzona jest przez doświadczonego adwokata lub radcę prawnego nie wniesie on do sądu sprawy, albo nie zażąda kwoty, która nie będzie realna do uzyskania, tak więc ryzyko przegrania sprawy i poniesienia kosztów procesu jest naprawdę niewielkie.

Wady zawarcia ugody z zakładem ubezpieczeń

 

  • Główną wadą zawarcia ugody z zakładem ubezpieczeń jest fakt, iż skutkuje to zawsze otrzymaniem niższych niż możliwe do uzyskania w sądzie, kwot żądanych świadczeń. Świadczenia są wypłacane szybko, ale w niższej niż należna wysokości, a różnica w zależności od sprawy potrafi być ogromna. Dla przykładu w sprawie o zadośćuczynienie za śmierć osoby najbliższej wypłacane kwoty bezsporne kształtują się na poziomie ok. 10.000 – 20.000 zł. W ramach zawartej ugody kwoty te są podnoszone do ok. 30.000 zł, jednak w tego typu sprawach sądy obecnie orzekają zadośćuczynienia w wysokości ok. 100.000 zł, dla każdej z osób poszkodowanych.

 

  • Zawarcie ugody wiąże się ze zrzeczeniem się roszczeń do zakładu ubezpieczeń na przyszłość. To znaczy, że po zawarciu ugody nie otrzymamy już żadnych innych świadczeń od zakładu ubezpieczeń, nawet jeżeli dowiemy się że mogliśmy dochodzić dodatkowo renty z tytułu zmniejszonych widoków powodzenia na przyszłość, albo zwrotu kosztów przystosowania domu i samochodu do potrzeb osoby niepełnosprawnej. Nie pomoże tu nawet skierowanie sprawy do sądu, bo w ramach podpisanej ugody pozbawiamy się takiej możliwości.

Warto czy nie warto ?

W mojej opinii jako profesjonalnego pełnomocnika zajmującego się dochodzeniem roszczeń dla osób poszkodowanych, bardzo rzadko występuje sytuacja, w której doradzam moim klientom przyjęcie ugody proponowanej przez zakład ubezpieczeń. Głównie są to sytuacje dotyczące np:

  • kapitalizacji renty, kiedy wyczerpaliśmy wszystkie możliwości w zakresie dochodzenia odszkodowania i zadośćuczynienia, renta jest już ustalona w odpowiedniej wysokości, a klient wolałby uzyskać wysokie jednorazowe świadczenie, lub
  • gdy w wypadku poszkodowanych jest wiele osób, które są reprezentowane przez jednego pełnomocnika. Wtedy zakład ubezpieczeń może zgodzić się w ramach ugody na warunki, które co prawda będą gorsze od tych które można uzyskać w sądzie, jednak w tak niewielkim stopniu, że z uwagi na szybkość wypłaty uzgodnionych świadczeń, zawarcie ugody jest korzystne.

Na podjęcie przez osobę poszkodowaną ostatecznej decyzji wpływa jednak o wiele więcej czynników niż wynika to z przedstawionego przeze mnie powyżej opisu, głownie dotyczących sytuacji rodzinnej, majątkowej czy spraw osobistych, dlatego też w każdym przypadku należy rozważyć wszystkie okoliczności sprawy, by podjąć najlepszą dla siebie decyzję.

 

Zaszufladkowano do kategorii Modyfikacja wysokości świadczeń, Odszkodowanie, Postępowanie przed zakładem ubezpieczeń, Renta, Zadośćuczynienie | 8 komentarzy

Sprawca wypadku śmiertelnego nie przyznaje się do jego spowodowania.

Kiedy dochodzi do wypadku samochodowego, może zdarzyć się sytuacja, że osoba, która wypadek spowodowała do tego się nie przyznaje. Jeśli osoba, która spowodowała wypadek nie przyznaje się do winy, może to być spowodowane zarówno jej nieświadomością co do swojej winy bądź chęcią uniknięcia odpowiedzialności za to co się stało. Podczas wypadku komunikacyjnego wszystko dzieje się w zastraszającym tempie – uczestnikom samym może być trudno ocenić z czyjej winy doszło do wypadku, nierzadko z powodu szoku jaki on wywołuje u osób biorących w nim udział. W sytuacji, w której sprawca wypadku nie przyznaje się do jego spowodowania należy ustalić przebieg wypadku i osobę odpowiedzialną za jego spowodowanie.

Najlepszym źródłem dowodów są nagrania z monitoringu. Ciężko bowiem jest zaprzeczyć nagraniu, na którym widać sekunda po sekundzie przebieg zdarzenia. Jest to najbardziej niezawodny i zarazem najszybszy sposób ustalenia osoby odpowiedzialnej za wypadek. Z uwagi jednak na fakt, że systemy monitorujące ruch pojazdów są rzadkością na naszych drogach, takie najbardziej pożądane pod względem dowodowym sytuacje nie zdarzają się często.

Bardzo pomocne w ustalaniu osoby odpowiedzialnej za spowodowanie wypadku są zeznania świadków, które wypadek widziały. Dowód z zeznań świadków jest jednym z głównych źródeł informacji o wypadku. Zeznania osób postronnych, które nie mają żadnego interesu w tym, aby albo kogoś obciążyć albo komuś pomóc swoimi zeznaniami są przez sąd zazwyczaj wysoko cenionym dowodem.

W sytuacji kiedy brak jest zarówno świadków jak i nagrań z monitoringu, pozostaje to, co uda się wywnioskować z miejsca zdarzenia. Najważniejsze jest odpowiednie zabezpieczenie miejsca wypadku, które pozwoli prokuratorowi i policji na wykonanie wystarczającej dokumentacji fotograficznej zarówno miejsca wypadku jak i ciał. Właściwe opisanie miejsca wypadku, ułożenia pojazdów biorących w nim udział, ułożenie ciał osób, które zginęły w wypadku pozwoli na wstępne przyjęcie założenia o przyczynach wypadku i jego przebiegu.

Jednym z ważniejszych elementów w ustalaniu osoby odpowiedzialnej za wypadek jest opinia biegłego sądowego z zakresu wypadków drogowych, który na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego obejmującego zarówno dokumentację fotograficzną miejsca wypadku jak i jego opis z dokładnymi pomiarami, będzie mógł odtworzyć przebieg wypadku.

Biegły w swojej opinii uwzględnia np. odległość w jakiej znajdują się od siebie pojazdy, które brały udział w zdarzeniu bądź położenie ciała osoby, która została śmiertelnie potrącona przez samochód i odległość w jakiej znajduje się ciało od miejsca zdarzenia. Specjalistyczna wiedza, którą posiada biegły pozwala mu ocenić ślady hamowania, które po wzięciu pod uwagę warunków pogodowych panujących w momencie wypadku, stanu nawierzchni, wagi i rodzaju samochodów biorących udział w wypadku pozwoli mu na odtworzenie jego przebiegu i ustalenie, który z uczestników ponosi odpowiedzialność za wypadek. Ocena śladów hamowania pozwala przede wszystkim na dokładne (bądź w bardzo dużym przybliżeniu) określenie prędkości z jaką poruszał się pojazd biorący udział w wypadku. Nadmierna prędkość, będąca częstą przyczyną wypadków jest ważnym elementem składowym opisu wypadku.

Uzupełnieniem obrazu wypadku może być opinia biegłego sądowego w zakresu medycyny sądowej, który wykonując sekcję zwłok ocenia obrażenia ciała, których doznała osoba zmarła i podaje bezpośrednią przyczynę jej zgonu. Opinia w zakresu medycyny sądowej zawiera dokładny opis ciała denata, uwzględniający przede wszystkim obrażenia, które doprowadziły do jego śmierci. W tej opinii zawsze zawarta jest teza, w której biegły z zakresu medycyny sądowej podaje czy śmierć mogła powstać w wyniku obrażeń odniesionych w wypadku samochodowym i w jaki sposób osoba zmarła poniosła śmierć.

Nieprzyznanie się do spowodowania wypadku przez jego sprawcę nie wyklucza jednoznacznego ustalenia osoby za to odpowiedzialnej. Zadaniem organów przygotowawczych jest zebranie na tyle dokładnego materiału dowodowego, aby z wysokim prawdopodobieństwem można było odtworzyć, na potrzeby postępowania sądowego, przebieg wypadku i przede wszystkim wykryć jego sprawcę. Te wszystkie instrumenty pozwalają mieć pewność, że osoba która spowodowała wypadek, mimo iż się do tego nie przyznaje, zostanie pociągnięta do odpowiedzialności.

Autorzy: Adwokat Mariusz Stelmaszczyk 

kontakt: tel: 697 053 659 lub 22 629 00 36

e-mail: biuro@adwokat-stelmaszczyk.pl

Zaszufladkowano do kategorii Dowody i dokumenty, Postępowanie karne, Ustalenie podmiotu odpowiedzialnego za szkodę, Wszystkie artykuły | Jeden komentarz

Kto ponosi odpowiadzialność za wypadki, spowodowane przez dzikie zwierzęta ?

Wypadki komunikacyjne to nie tylko zderzenia dwóch lub kilku samochodów lub potrącenia ludzi przez pojazdy mechaniczne. Wypadki komunikacyjne obejmują również zdarzenia, w których udział biorą dzikie, domowe lub gospodarskie zwierzęta.

Zderzenie pojazdu ze zwierzyną łowną bardzo często prowadzi do poważnego uszkodzenia ciała, a nawet zgonu. W takim przypadku można dochodzić zarówno odszkodowania za zniszczony samochód, ale i zadośćuczynienia za doznaną krzywdę wynikłą z długotrwałego i bolesnego leczenia. O ile w przypadku zwierząt domowych i gospodarskich sprawa jest dość jasna, gdyż zazwyczaj należą one do jakiejś osoby i to właśnie ona odpowiada za ich nieprawidłowe zabezpiczenie przez wyjściem na drogę, to sprawa komplikuje się w przypadku zwierząt dzikich, zamieszkujących lasy i pola. Trudność w tym przypadku polega na określeniu podmiotu odpowiedzialnego za zwierzę, które wtargnęło na drogę i brało udział w kolizji.

Lasy i polany często są miejscem polowań organizowanych przez koła łowieckie. Jeśli zwierzę spłoszone gonitwą wbiegnie na drogę, może być trudno uniknąć zderzenia z nim. W takim przypadku odpowiedzialność za wypadek ponosi koło łowieckie, które polowanie zorganizowało. Nawet jeśli do zdarzenia nie doszło w wyniku spłoszenia zwierzyny polowaniem, to zgodnie z art. 2 ustawy Prawo łowieckie: „zwierzęta łowne w stanie wolnym, jako dobro ogólnonarodowe, stanowią własność Skarbu Państwa”.

Gospodarka łowiecka jest prowadzona w obwodach łowieckich przez dzierżawców i zarządców (art. 8 pkt 1 ustawy Prawo łowieckie). Natomiast zgodnie z art. 11 ust. 2 pkt 8 danej ustawy gospodarowanie populacjami zwierzyny wymaga w szczególnosci ochrony zwierzyny przez zagrożeniem ruchu pojazdów samochodowych na drogach krajowych i wojewódzkich.

Znaki ostrzegawcze uprzedzają o miejscach na drodze, w których występuje  lub może występować niebezpieczeństwo. Kluczowe dla określenia rozmiaru odpowiedzialności czy w ogóle jej istnienia, jest pytanie:

Czy na drodze, na której doszło do wypadku umieszczono znak ostrzegawczy A18 b, który ma ostrzegać o dzikich zwierzętach, które można na niej napotkać?

Jeśli do zdarzenia doszło w miejscu, w którym nie ma znaku A18b, szansa na uzyskanie odszkodowania jest większa, niż w sytuacji, w której znak taki znajdował się na drodze. W takiej sytuacji możemy napotkać trudności z uzyskaniem odszkodowania z uwagi na fakt, że zostaliśmy ostrzeżeni znakiem „dzikie zwerzęta” o możliwości ich napotkania i zarazem niejako zobowiązani do zachowania szczególnej ostrożności na danym fragmencie drogi.

Podkreślić należy, iż w przypadku zderzenia pojazdu mechanicznego z dzikim zwierzęciem na drodze publicznej zastosowanie ma art. 417 kodeksu cywilnego zgodnie, z którym: „za szkodę wyrządzoną przez niezgodne z prawem działanie lub zaniechanie przy wykonywaniu władzy publicznej ponosi odpowiedzialność Skarb Państwa lub jednostka samorządu terytorialnego lub inna osoba prawna wykonująca tę władzę z mocy prawa.”

Odpowiedzialność za dzikie zwierzęta jest odpowiedzialnością na podstawie winy.

W kolejnych artykułach dokładnie opiszę proces dochodzenia roszczeń za szkody spowodowane przez dzikie zwierzęta.

Autorzy: Adwokat Mariusz Stelmaszczyk

kontakt: tel: 697 053 659 

e-mail: biuro@adwokat-stelmaszczyk.pl

Zaszufladkowano do kategorii Ustalenie podmiotu odpowiedzialnego za szkodę, Wszystkie artykuły, Wypadek spowodowany przez dzikie zwierzęta | Jeden komentarz

Czy od kapitalizacji renty przyznanej z OC sprawcy wypadku trzeba zapłacić podatek?

Wracając po raz kolejny do tematu kapitalizacji renty wyjaśnię pewną bardzo istotną kwestię, o którą pyta wielu klientów, a mianowicie:

Czy od kwoty uzyskanej w wyniku kapitalizacji renty przyznanej z OC sprawcy wypadku trzeba zapłacić podatek ?

Z treści art. 21 ust. 1 pkt 3c ustawy z dnia 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych wynika: „wolne od podatku dochodowego są odszkodowania w postaci renty otrzymane na podstawie przepisów prawa cywilnego w razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia, przez poszkodowanego, który utracił całkowicie lub częściowo zdolność do pracy zarobkowej, albo jeżeli zwiększyły się jego potrzeby lub zmniejszyły widoki powodzenia na przyszłość.”

Renta skumulowana, określona w art. 447 kodeksu cywilnego jest odszkodowaniem, o którym mowa w art. 21 ust. 1 pkt 3c wymienionej ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych.

Ponieważ renta jest zwolniona od podatku dochodowego, to również jednorazowe odszkodowanie jest zwolnione z podatku dochodowego od osób fizycznych, a osoba poszkodowana nie jest zobowiązana do zapłacenia podatku z tego tytułu.

W związku z powyższym jednorazowe (skumulowane) odszkodowanie, w zamian za comiesięczną rentę, przyznaną na podstawie pozasądowej ugody zawartej między stronami, będzie korzystało ze zwolnienia od podatku dochodowego od osób fizycznych, na podstawie wyżej cytowanego przepisu art. 21 ust. 1 pkt 3c ustawy.

 

kontakt: tel: 697 053 659 

e-mail: biuro@adwokat-stelmaszczyk.pl

Zaszufladkowano do kategorii Inne, Modyfikacja wysokości świadczeń, Renta, Wszystkie artykuły | Jeden komentarz

Do jakiej kwoty odpowiada zakład ubezpieczeń?

Zgodnie z ustawą o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych, a dokładnie art. 13 ust. 2 – w obowiązkowych ubezpieczeniach odpowiedzialności cywilnej odszkodowanie wypłaca się w granicach odpowiedzialności cywilnej podmiotów objętych ubezpieczeniem, nie wyżej jednak niż do wysokości sumy gwarancyjnej zawartej w umowie.

W kwestii ubezpieczeń odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych kwestia wysokości kwoty ubezpieczenia została uregulowana w art. 36: Odszkodowanie ustala się i wypłaca w granicach odpowiedzialności cywilnej posiadacza lub kierującego pojazdem mechanicznym, najwyżej jednak do ustalonej w umowie ubezpieczenia sumy gwarancyjnej.

Suma gwarancyjna jest to kwota, do której wysokości odpowiada ubezpieczyciel. Zgodnie z obowiązującymi przepisami, wszelkie koszty przewyższające sumę gwarancyjną, sprawca musi pokryć na własną rękę.

Suma gwarancyjna nie może być niższa niż równowartość w złotych:

  • w przypadku szkód na osobie – 5.000.000 euro w odniesieniu do jednego zdarzenia, którego skutki są objęte ubezpieczeniem bez względu na liczbę poszkodowanych,
  • w przypadku szkód w mieniu – 1.000.000 euro w odniesieniu do jednego zdarzenia, którego skutki są objęte ubezpieczeniem bez względu na liczbę poszkodowanych

Kwota ta ustalana jest przy zastosowaniu kursu średniego ogłaszanego przez Narodowy Bank Polski obowiązującego w dniu wyrządzenia szkody.

Autorzy: Adwokat Mariusz Stelmaszczyk 

kontakt: tel: 697 053 659 

e-mail: biuro@adwokat-stelmaszczyk.pl

Zaszufladkowano do kategorii Definicje, Inne, Odszkodowanie, Postępowanie przed zakładem ubezpieczeń, Wszystkie artykuły, Zadośćuczynienie | Jeden komentarz